Posty

Wyświetlam posty z etykietą papier

[K] Papetura

Obraz
Było niedawno o grze Gris , ale w ramach tego samego "ciągu" zaliczyłem jeszcze inny tytuł - Papeturę . To gra specyficzna, szczególnie pod względem wykonania. Starsi gracze z pewnością kojarzą bardzo niegdyś popularną produkcję Neverhood . Była to przygodówka w formie poklatkowego filmu z plastelinową scenografią i bohaterami. Wszystko było ręcznie ulepione, sfotografowane, pomontowane w scenki i złożone w grę. Tomasz Ostafin, twórca Papetury , dokonał ogromnego wysiłku, projektując, wycinając i sklejając całość scenografii z... papieru. Proces można obejrzeć na poniższym filmiku: Stylizowana, bardzo przyjemna w odbiorze grafika została połączona z niebanalną muzyką Tomáša Dvořáka (znanego jako Floex) oraz spięta szeregiem zagadek, tworząc bardzo przyjemną, choć momentami nieco frustrującą grę przygodową. Fabuła opowiada o papierowym świecie, który jest terroryzowany przez ponurego, ogniowego typka. Typek ma w garści straszak - potrafi wytwarzać zabójczy ogień. No ...

[W] Kość do bigowania

Obraz
Na przedmiot ten, przydatny w introligatorstwie i przy "zabawie" w pergamano do wykonywania zagnieceń papieru, otrzymałem zlecenie już dawno. Dostałem nawet tekturkowy wykrój, jak ma wyglądać ostatecznie owa kość - i wykrój ten leżał tuż pod moim monitorem, cały czas na widoku, żeby nie zapomnieć. No i zapomniałem, oczywiście. Kiedy jednak sobie wreszcie przypomniałem, rzuciłem się do pracy, bo i nie przewidywałem tu żadnych trudności - ot, wyciąć z kawałka niegrubej sklejki, ukształtować pilnikiem i wyszlifować. Jak noże do papieru. I tak się właśnie stało - stąd wpis krótki i tym razem bez budzących uśmiechy politowania wpadek. Wziąłem kawałek sklejki, odrysowałem szablon, zamocowałem w imadle i obrobiłem zgrubnie najpierw piłą, żeby usunąć większe fragmenty materiału: Później zaś w ruch poszedł pilnik-zdzierak, który doprowadził kość do mnie więcej ostatecznego kształtu: Pozostało już tylko obrobić całość papierami ściernymi: 120-240-800 i nawoskować. Goto...

[W] Jeszcze jeden nóż

Obraz
Jako że pierwszy nożyk do papieru udał się nadspodziewanie dobrze, postanowiłem spróbować zrobić drugi, nieco inny. Żeby nie było, że przypadek. Tym razem było jednak prościej, bo już wiedziałem, co i jak. Jako że do pracy przystępowałem "z marszu", na szybko naszkicowałem kształt noża na resztkach bukowej deseczki: Odciąłem grzbietnicą cały potrzebny kawałek, zamocowałem w imadle i przystąpiłem do "rzeźbienia" pilnikiem-zdzierakiem. To naprawdę efektywna metoda! Zgrubnie ukształtowany nóż trafił teraz do bardziej dokładnej obróbki grubym papierem ściernym, która to obróbka miała za główne zadanie zlikwidować głębokie bruzdy, powstałe tu i ówdzie podczas zdzierania pilnikiem: Po wstępnym szlifowaniu zmieniałem gradację papieru z 60 na 120, 240, 800 i w końcu 1500. Ostatni etap to tradycyjnie olejowanie i nakładanie wosku. Oto gotowy nożyk, na tle koperty służącej do testowania skuteczności (wynik: nożyk działa całkiem dobrze!): No, to w kwe...

[W] Nożyk do papieru

Obraz
Tak sobie wymyśliłem, że zrobię dla Siostry A - jako prezent urodzinowy - nożyk do papieru. Wprawdzie ciągle gryzła mnie myśl, że mogłem już jej kiedyś w przeszłości dać coś podobnego, jednak na pewno nie zrobionego własnoręcznie. Materiałem stała się bukowa deseczka do krojenia, a raczej jej resztki (kochajmy bukowe deseczki, bo tak szybko się kończą!), Odciąłem odpowiedni fragment, długi na ok. 23cm i narysowałem na nim zaplanowany kształt noża: Zrazu myślałem, żeby ten kształt wycinać wyrzynarką, ale w końcu miałem zaprzestać hałasów, poza tym trudno byłoby całość obrabiać wyrzynarką właśnie - i tak musiałbym sięgnąć po pilniki. Zamocowałem zatem drewienko w imadle i wziąłem się do pracowitego zdzierania materiału. Zawczasu narysowałem sobie linie na węższej krawędzi i systematycznie obracałem nóż w imadle, zbierając drewno równomiernie z każdej strony. Wszystko po to, by się nie okazało po chwili nieuwagi, że właśnie przepiłowałem się na wylot. Powoli z deseczki wyłaniało ...

E-wydania

Obraz
Lubię Kindle'a , naprawdę. To świetny wynalazek - z jednym wszak zastrzeżeniem. Że czyta się na nim książki. W tym jest bezkonkurencyjny (no dobrze, są też inne, bardzo dobre czytniki, ale nie znam ich z autopsji, za to korzystałem już z kilku modeli czytnika Amazonu ). Nie w tym rzecz wszakże. W walce o wolne miejsce na półkach dotarłem właśnie do rozdziału zatytułowanego "magazyny papierowe". Tutaj Kindle się - niestety - nie sprawdza. Papier a cyfra Niby nie ma tego dużo, bo kupuję trzy miesięczniki: "Estradę i studio", "CD Action" i "Pixela". Po kilku latach jest jednak tego cała sterta, wcale nielekka, bo każdy z tych magazynów wydawany jest na porządnym papierze. Co do "Pixela", to sprawa jest bardzo prosta - na razie mam wykupioną prenumeratę, więc wersję papierową będę chomikował przez jakiś jeszcze czas. Za to do każdego numeru dostaję kod, dzięki któremu mogę pobrać też wersję elektroniczną, otwieraną w specjalnej ...