Posty

Wyświetlam posty z etykietą prezent

[W] Jeszcze jeden nóż

Obraz
Jako że pierwszy nożyk do papieru udał się nadspodziewanie dobrze, postanowiłem spróbować zrobić drugi, nieco inny. Żeby nie było, że przypadek. Tym razem było jednak prościej, bo już wiedziałem, co i jak. Jako że do pracy przystępowałem "z marszu", na szybko naszkicowałem kształt noża na resztkach bukowej deseczki: Odciąłem grzbietnicą cały potrzebny kawałek, zamocowałem w imadle i przystąpiłem do "rzeźbienia" pilnikiem-zdzierakiem. To naprawdę efektywna metoda! Zgrubnie ukształtowany nóż trafił teraz do bardziej dokładnej obróbki grubym papierem ściernym, która to obróbka miała za główne zadanie zlikwidować głębokie bruzdy, powstałe tu i ówdzie podczas zdzierania pilnikiem: Po wstępnym szlifowaniu zmieniałem gradację papieru z 60 na 120, 240, 800 i w końcu 1500. Ostatni etap to tradycyjnie olejowanie i nakładanie wosku. Oto gotowy nożyk, na tle koperty służącej do testowania skuteczności (wynik: nożyk działa całkiem dobrze!): No, to w kwe...

[W] Nożyk do papieru

Obraz
Tak sobie wymyśliłem, że zrobię dla Siostry A - jako prezent urodzinowy - nożyk do papieru. Wprawdzie ciągle gryzła mnie myśl, że mogłem już jej kiedyś w przeszłości dać coś podobnego, jednak na pewno nie zrobionego własnoręcznie. Materiałem stała się bukowa deseczka do krojenia, a raczej jej resztki (kochajmy bukowe deseczki, bo tak szybko się kończą!), Odciąłem odpowiedni fragment, długi na ok. 23cm i narysowałem na nim zaplanowany kształt noża: Zrazu myślałem, żeby ten kształt wycinać wyrzynarką, ale w końcu miałem zaprzestać hałasów, poza tym trudno byłoby całość obrabiać wyrzynarką właśnie - i tak musiałbym sięgnąć po pilniki. Zamocowałem zatem drewienko w imadle i wziąłem się do pracowitego zdzierania materiału. Zawczasu narysowałem sobie linie na węższej krawędzi i systematycznie obracałem nóż w imadle, zbierając drewno równomiernie z każdej strony. Wszystko po to, by się nie okazało po chwili nieuwagi, że właśnie przepiłowałem się na wylot. Powoli z deseczki wyłaniało ...

[W] Pudełka podarunkowe

Obraz
Grudzień - miesiąc sprawiania sobie prezentów. A prezenty pakuje się do pudełek. Jako że miałem przygotowane dwa długie, a wąskie prezenty dla Sióstr, postanowiłem przygotować też dwa drewniane pudełka. Sprawa niby powinna być już dla mnie banalna, ale nauczony doświadczeniem (jeszcze tu kiedyś wrzucę nieudane pudełko, robione w sierpniu czy wrześniu), nie zamierzałem lekceważyć zadania. Jako że pakowane przedmioty miałby być długie, wąskie i niewysokie, takie też musiały być pudełka. W zasadzie oba mają wręcz identyczne wymiary, co znakomicie ułatwiło pracę. Pierwszym krokiem było docięcie listew na długość i sklejenie boczków. Pudełka były za małe, by zastosować ściski kątowe , więc po prostu dobrałem odpowiedni kawałek drewna, idealnie pasujący do wnętrza i na nim zacisnąłem boczki: Doświadczenie nauczyło mnie, by dno i wieczko przygotowywać dopiero w momencie, gdy boki są już sklejone i gotowe do dalszych prac. Obrysowałem więc kontur na sklejce i pracowicie grzbietnicą w...

Rower na starość

Obraz
Jakoś tak się ułożyło, że nigdy w życiu nie miałem roweru - najpierw "pożyczałem" od Siostry A. (która nie była wcale z tego powodu szczęśliwa), a później... przestałem z roweru korzystać. No, raz na parę lat pożyczałem na jedną czy dwie przejażdżki sprzęt od Rodziców albo Siostry Be. A teraz... No, dostałem rower! Naprawdę! Mój własny i mogę sobie jeździć tu i tam! Jest bardzo ładny, czarno-grafitowy: Fotografia z witryny producenta To prezent na imieniny od Żony - w tym miejscu jeszcze raz bardzo dziękuję! Na razie nie jeździłem jeszcze tyle, ile bym chciał, ale trochę okolicy zwiedziłem (a jest tu co zwiedzać, bo przez ten niecały rok w zasadzie poruszałem się tylko po drogach, na których dawał radę samochód). Czekam na kask, bo w sklepie nie mieli mojego rozmiaru - czyli problem podobny, jak przy słuchawkach, mam za dużą głowę. Na szczęście odpowiedni (oby!) model znalazłem w sieci, powinien dotrzeć z tym tygodniu (jak pewnie zgadujecie, dostawa idzie zdecydowa...