Posty

Wyświetlam posty z etykietą renderowanie

[3D] Czarno i biało

Obraz
Szachy to chyba jeden z najpopularniejszych tematów prac początkujących "modelarzy 3D". Pewnie dlatego, że figury są stosunkowo proste do wykonania (nie wszystkie), a i szachownica nie powinna dla nikogo stanowić problemu. Cóż zatem robić - wziąłem się za ten temat i ja. Rzeczy proste Na pewno nieskomplikowana była plansza - ot, kilka "wyciągnięć", 64 jednakowe (geometrycznie) pola i już. Filozofii nie ma tu żadnej. Żeby nie było nudno, zrobiłem sobie porozdzielane pola, dzięki czemu szachownica wygląda "dziwniej" (nikomu nie życzę takiej w rzeczywistości - usuwanie kurzu lub paproszków ze szczelin skutecznie ostudziłaby ochotę do gry). Wykonanie tego elementu to dosłownie niespełna kwadrans, łącznie z nałożeniem tekstur. Stosunkowo proste okazały się także figury. Początkowo chciałem stworzyć je "metodą modyfikatora", który zarys boku po prostu obraca wokół osi, ale ostatecznie efektywniejsze okazało się stosowanie walca, stopniowo zmieniaj...

[3D] Dobra, jeszcze tylko filiżanka!

Obraz
No cóż, to jeszcze jeden wpis o grafice 3D. Ale już chyba ostatni, bo tym razem okazało się, że jednak mój komputer definitywnie nie nadaje się do tego typu prac. A jak to? Już spieszę z wyjaśnieniem. Szkło! Jeśli jest coś, co zawsze powodowało u mnie opad szczęki przy oglądaniu renderowanych grafik, to był to wygląd szkła. Po prostu nie do wiary, jak dobrze wygląda "wyliczone" szkło! Wprawdzie wymaga to szalonych mocy obliczeniowych, zwłaszcza gdy przychodzi do obliczeń załamań, przejść, zmian grubości i tak dalej, ale efekt z reguły jest świetny. Nikogo zatem nie zdziwi, że po wyrenderowaniu pączka z lukrem na fajansowym talerzyku postanowiłem pobawić się zastawą stołową. I zrobić coś "ze szkła". Naturalnie Andrew Price ma filmy i na tę okazję, więc strawiłem najpierw sporo czasu na oglądanie ich, a później na robienie "po swojemu". Żeby nie trzymać w niepewności, końcowy efekt wyszedł mi taki: i jestem nim rozczarowany. Nie, żeby filiżanka ...

[3D] Smacznego!

Obraz
Przygody z grafiką 3D ciąg dalszy. Postanowiłem trochę zgłębić temat i poćwiczyć. Skorzystałem z wyśmienitego moim zdaniem tutoriala Andrew Price'a - a właściwie korzystam z niego dalej, jednak nie mogłem się powstrzymać, żeby się nie podzielić efektami już teraz. Blender fajny jest Nie będę ukrywał - Blender mnie zauroczył. Jest to naprawdę świetny kawałek oprogramowania, na które nie sposób narzekać - przynajmniej mi jeszcze nie dał ku temu żadnego powodu. Po pierwszych bojach wszystko stało się już logiczne i co najważniejsze, zwykle istnieje wiele dróg dojścia do finalnego efektu. Ktoś woli ikonki? Może korzystać z ikonek. Ktoś woli skróty klawiaturowe? Są prawie do wszystkiego. Ktoś woli operować myszką z rolką? Wolna droga. Naprawdę zrobiono tutaj wiele, żeby każdemu pracowało się szybko i wygodnie. I rozwój programu naprawdę widać - kiedy przeglądałem różne, czasem stare, tutoriale , widać wyraźnie, że chyba od wersji 2.7 dokonała się mała rewolucja, jeśli chodzi o ...

[3D] 3D z ciekawości

Obraz
Słyszeliście, a i pewnie widzieliście nieraz grafikę 3D, prawda? Teraz jest jej coraz więcej, wiele reklam i filmów w ogóle by nie powstało (albo wyglądałoby dużo gorzej), gdyby nie fotorealistyczna grafika 3D. W czasach młodości, gdy szczytem marzeń była Amiga 500 , czytało się w Bajtku czy innym Komputerze o wielogodzinnych obliczeniach, mających na celu obliczenie (wyrenderowanie) pojedynczego obrazu. Z równań opisujących tak zwaną scenę i istniejące na niej obiekty oraz z uproszczonych, a jednak skomplikowanych wzorów opisujących wędrówkę pojedynczych promieni światła, powstawały obrazy, które dzisiaj może śmieszą już sztucznością, wtedy jednak powodowały tak zwany "opad szczęki". Dziś komputery są dużo, dużo szybsze, a jednak nie dość szybkie, by fotorealistyczną grafikę pokazywać w czasie rzeczywistym. Graficy zatem i animatorzy siedzą przy modelach 3D, po czym uruchamiają renderowanie i idą na kawę (albo spać). Na co to komu w normalnym życiu No i fajnie, animato...