Posty

Wyświetlam posty z etykietą analog

[M] Instrumenty

Obraz
Trochę zacząłem ostatnio znów dłubać w FL Studio z myślą o nowym albumie (pod roboczą nazwą "Runaway"). Jakichś spektakularnych efektów na razie brak, ale przynajmniej oswajam się z oprogramowaniem. Przez te prawie pół roku, jaki minął od wydania albumu "Via" troszkę rozbudowałem bazę instrumentów, głównie korzystając z wszelkich wyprzedaży i promocji (zwłaszcza na AudioDeluxe ). Wprawdzie nadmiar potrafi być szkodliwy, ale powolutku poznaję wszystkie mocne i słabe strony poszczególnych instrumentów i już wiem, kiedy z jakiego skorzystać - a tu już lepiej mieć wybór. Dzisiaj zatem kilka słów o nowościach względem poprzedniego podobnego wpisu . Spectrasonics Omnisphere 2 W zasadzie wymienienie tego programu już na samym początku zamyka niemal sprawę doboru brzmień. To chyba najlepszy z dostępnych (w ludzkiej cenie) instrumentów, jeśli chodzi o jakość i różnorodność brzmień. I nie jest to tylko sampler, który odtwarza wyłącznie barwy zaprogramowane przez twórców -...

[S] Rogalin - analogowy aneks

Obraz
Wracam jeszcze na chwilę do lutowych warsztatów w Rogalinie, bo obiecałem wrzucić kilka zdjęć wykonanych na kliszy. Mimo założenia filmu ISO100, widoczne jest ziarno - nie uwzględniłem przeterminowania i nie doświetliłem odpowiednio, przez co zdjęcia wyszły zbyt ciemne i trzeba było je sztucznie rozjaśniać, co z kolei wzmocniło szum. No cóż, człowiek uczy się całe życie... Tym razem nie kombinowałem z fotografowaniem kliszy, skanowanie zrobił za mnie zakład fotograficzny. Myślę jednak, że jeden lub dwa kadry warte są bliższego przyjrzenia się i lepszej obróbki, więc jak tylko zdobędę gdzieś na wyprzedaży trochę wolnego czasu... Tymczasem pomniejszone i nieco przycięte wersje z płyty prosto z zakładu fotograficznego: Jako bonus zdjęcie domowej begonii, która wprawdzie nie ma nic wspólnego z dębami, ale...

Tradycyjna prostota, cz. 3

Obraz
Gdy odebrałem wywołane dwie pierwsze klisze okazało się, że ta z Vilii nie nadaje się do niczego - większość klatek prześwietlona. Coś chyba jest ze szczelnością posiadanego egzemplarza aparatu. Drugiej (z F801) na razie nie poddawałem skanowaniu w punkcie usługowym - postanowiłem wypróbować znaleziony na forum sposób, polegający na sfotografowaniu poszczególnych klatek filmu za pomocą lustrzanki (cyfrowej) i obiektywu makro. Okazało się, że nie jest to zadanie tak łatwe, jak się początkowo spodziewałem. Trochę majsterkowania Pierwszym problemem było zamocowanie filmu w ten sposób, by móc za nim uzyskać dobre podświetlenie. Po kilku próbach postanowiłem zbudować odpowiedni przyrząd (choć to za dużo powiedziane), żeby maksymalnie ułatwić sobie zadanie. Wspomniany "przyrząd" to po prostu tekturowe pudło, nakładane na obiektyw, z zamocowaną na końcu tekturką, która obejmuje z obu stron film (mogący się z pewnym luzem przesuwać). Aby zabezpieczyć powierzchnię błony, od wewn...

Tradycyjna prostota, cz. 2

Obraz
W części pierwszej wspominałem, że może uda mi się zdobyć do testów Nikona F801 (oznaczanego w USA symbolem N8008). Słowo stało się ciałem i wczoraj miałem okazję po raz pierwszy zetknąć się z tym szacownym modelem analogowym. Od właściciela "na zachętę" dostałem też worek filmów, prawdopodobnie przeterminowanych, ale w końcu to eksperymenty, prawda? Na zdjęciu poniżej widoczny aparat z założonym obiektywem Nikkor 85/1.8D . Wrażenia Aparat jest duży i ciężki, bo to półprofesjonalna lustrzanka z czasów, gdy się na materiałach nie oszczędzało tak jak dzisiaj. Przy F801 Vilia to nic nie ważąca wydmuszka, chociaż z kolei D700 jest cięższy (i sprawia wrażenie bardziej zwartego, pękatego). Nie sposób uniknąć porównań do D700, bo obie konstrukcje to lustrzanki małoobrazkowe tego samego producenta, choć dzieli je prawie ćwierć wieku. Wizjer w obu aparatach jest porównywalnej wielkości, choć przez ten w F801 patrzy się jakby wygodniej i widać lepiej - takie jest moje subiekt...