Posty

Wyświetlam posty z etykietą kurs

[E] Twój aparat musi mieć 300 DPI

Raz po raz spotykam się z pytaniem, co zrobić, gdy fotolab żąda plików o rozdzielczości 300DPI, a aparat "ma tylko 72DPI" (ewentualnie inną wartość). Ostatnio o podobnym problemie pisała AnikaIC w jednym z komentarzy, co skłoniło mnie ostatecznie do napisania kilku akapitów wyjaśnień praktycznych dla fotografów - bez wnikania w zawiłości techniki drukarskiej. Co to jest DPI? DPI, czyli z angielskiego dots per inch to liczba punktów drukarskich, jakie może "upchnąć" maszyna drukująca na jednym calu wydruku. I tu jest właśnie pies pogrzebany - DPI odnosi się tylko do wydruku (ewentualnie do wyświetlaczy, choć tu częściej można się spotkać z jednostką PPI, czyli pixels per inch ). Laboranci z uporem godnym lepszej sprawy dają jednak fotografowi wskazówki w rodzaju: "Pański aparat musi dawać zdjęcia o rozdzielczości 300 DPI, inaczej tego nie wydrukujemy". Oczywiście, to nonsens, a może inaczej - złe postawienie sprawy. Wymiary zdjęcia a wymiary wydruku K...

[E] Kropelki w ciemnościach

Obraz
Od czasu do czasu, szczególnie gdy muszę przesiadywać w domu, nachodzi mnie chęć zrobienia zdjęć "kropelkom", malowniczo rozbijającym się o taflę wody. Podejść do tego tematu miałem już mnóstwo, sposobów również przerobiłem niemało. Ten zastosowany obecnie jest kolejnym nowym, ale myślę, że to krok w dobrym kierunku, więc pozwolę sobie na kilka słów omówienia - niecierpliwi niech od razu przewiną trzy zdjęcia w dół. Ekwipunek Myliłby się, kto liczyłby na to, że do fotografowania kropelek wystarczy sam aparat. Niestety, do spełnienia jest jeden ważny warunek - zewnętrzna, odłączalna lampa błyskowa. Świecąc "na wprost" lampą wbudowaną raczej nie uzyska się porządnych efektów (mnie się przynajmniej nie udało). Oprócz lampy przyda się statyw do umocowania aparatu (jeśli mamy dodatkowy statyw do umocowania lampy, tym lepiej dla nas). Oprócz tego potrzebujemy jeszcze pojemnika, do którego będzie kapała woda oraz samego źródła kropelek. Dotychczas używałem małej pipet...

[E] Świetlny pędzel

Obraz
Czy można robić zdjęcia w ciemnościach? Wydawałoby się, że nie - w końcu światło to podstawa fotografii. A gdy światła brakuje, trzeba go dostarczyć. Tym wpisem chciałbym nieco zgłębić termin tak zwanego "malowania światłem". Na czym polega ten rodzaj fotografii? W swoich założeniach jest bardzo prosty - fotografujemy w nocy (lub w ciemnym pomieszczeniu), a to, co ma się pojawić na zdjęciu po prostu oświetlamy sztucznym światłem. Jego źródłem może być lampa błyskowa, reflektory samochodu czy po prostu latarka. Efekty bywają zaskakujące, szczególnie dla osób, które wcześniej nie spotkały się z opisywaną techniką: Aparat : NIKON D700, Przysłona : f/3, Ogniskowa : 105,0 mm, Czas : 2 sec, ISO : 200 Aparat : NIKON D200, Przysłona : f/8, Ogniskowa : 10,0 mm, Czas : 13 sec, ISO : 100 Aparat : NIKON D200, Przysłona : f/8, Ogniskowa : 105,0 mm, Czas : 10 sec, ISO : 100 ...

[E] Trzy de na płasko?

Obraz
Fotografia, podobnie jak malarstwo, operuje na dwóch wymiarach, od dawna jednak próbowano zaprezentować także wymiar głębi. Na początku XX wieku popularne były fotoplastykony, wykorzystujące fotografię stereoskopową. Od dziesięciu lat producenci telewizorów i kin próbują (z na ogół mizernym skutkiem) przekonać ludzi do trójwymiaru. Czy jest sens bawienia się 3D w fotografii? Myślę, że warto spróbować z samej ciekawości. Co jest potrzebne? Stereoskopia bazuje na tym, że wykonujemy dwa zdjęcia, różniące się tylko punktem widzenia (osobno dla lewego i dla prawego oka). Potrzebujemy zatem tylko aparatu i cierpliwości. Jeśli będziemy chcieli stworzyć anaglif , potrzeba nam będzie dodatkowego programu komputeroweg (choć można wykorzystać i Photoshopa ). Przyda się pewnie statyw i/lub poziomica, ale na potrzeby zabawy można po prostu fotografować "z ręki". Jak robić zdjęcia? Źrenice ludzkich oczu są rozstawione w odległości ok. 65mm. Na jaką jednak odległość odsunąć od siebie...

[E] Cyfrowa ciemnia, część 8

Obraz
Na początku było słowo W części piątej "Cyfrowej ciemni" poruszyłem już nieco temat opisywania zdjęć w katalogu, jednak - jak się wydaje - było to poruszenie zbyt lekkie, by nie rzec powierzchowne. Czas zatem uzupełnić braki i pokazać, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Szybki wstęp Dla osób, które jeszcze techniki słów kluczowych nie używały krótkie wprowadzenie. Z grubsza rzecz biorąc chodzi o to, by z każdym naszym zdjęciem była skojarzona pewna grupa słów, opisujących je. Czyli mamy na zdjęciu wujka Romana i ciocię Balbinę na szczycie Gubałówki z urlopu w 2011 roku, zatem zdjęcie posiada przykładowy zestaw słów: "wuj Roman, ciocia Balbina, Gubałówka, Tatry, góry, urlop, wyjazd". Tych słów można później użyć do wyszukiwania lub grupowania zdjęć w kolekcje, jednak zainteresowanych odsyłam do wspomnianej już części piątej. Fakty i mity Skoro słowa kluczowe są tak przydatne, dlaczego mało kto ich używa? Bo panuje przekonanie, że opisywanie zdjęć to pr...

EV i kompensacja ekspozycji

Obraz
Początkujący w świecie fotograficznym zderzają się z całym mrowiem często niezrozumiałych terminów i symboli. Jednym z nich jest ekspozycja i jej kompensacja oraz bezpośrednio związane z tym pojęcie jednostki EV (ang. exposure value ). "Przymykanie przysłony o 1EV" brzmi dość tajemniczo, prawda? Słowniczek ekspozycja - jest to po prostu ilość światła, potrzebna do naświetlenia materiału światłoczułego (czyli błony lub matrycy) kompensacja ekspozycji - zmiana ekspozycji albo w kierunku przyciemnienia, albo rozjaśnienia naświetlanego obrazu EV - jednostka, w jakiej liczy się ilość światła; 1EV to ilość światła padającego przez obiektyw o przysłonie f/1 przez 1 sekundę Praktyka Słowniczek słowniczkiem, ale jaki niego pożytek przy robieniu zdjęć? Zacznijmy może od samej ekspozycji. Ekspozycja mówi o ilości światła. Jak w aparacie możemy regulować ilość światła padającego na matrycę (pozostańmy dla uproszczenia wyłącznie przy fotografii cyfrowej)? Fotograf ma trzy ...

[E] Cyfrowa ciemnia, część 7

Obraz
Macie dużo zdjęć? Jak dajecie radę je segregować, przeszukiwać i do tego się nie zgubić? Dla osób, które mają dosyć problemów z wyszukiwaniem i przechowywaniem zdjęć w postaci elektronicznej kieruję poniższy tekst. UWAGA! Opisuję podejście stosowane z powodzeniem przez siebie od kilku lat, jednak oczywiście nie jest ono jedynym słusznym! Foldery Jeśli w ogóle podjąłeś kiedyś walkę z chaosem w fotografiach, zapewne pierwszym pomysłem było grupowanie plików w odpowiednio nazwanych folderach. Czyli - podłączamy aparat do komputera i każemy mu zgrać zdjęcia do folderu "Imieniny Cioci Janiny". Albo "Wakacje nad morzem". Być może bardziej przebiegli utworzyli sobie jeszcze foldery na poszczególne lata, żeby móc sobie wszystko uporządkować chronologicznie. Wszystko to jest lepsze niż trzymanie wszystkich zdjęć w jednym wielkim folderze... Nazwy plików Znaleźli się pewnie i tacy, którzy postanowili nieczytelne nazwy plików z aparatu (w rodzaju DSC_9932 ) zamienić na sw...