Posty

Wyświetlam posty z etykietą rzeka

[S] Kto przy Obrze...

Obraz
Kilka ujęć z czysto utylitarnej wyprawy fotograficznej - Siostra Be potrzebowała zdjęcia Obry, płynącej leniwie przez Kościan. Zdjęć powstało kilka, więc wrzucę, żeby nie było, że w ogóle nie dotykam aparatu. Poziom spacerowy, ale na bezrybiu i rak ryba... Przysłona : f/7,1, Czas : 1/320 sec, Ogniskowa : 62,0 mm Przysłona : f/7,1, Czas : 1/250 sec, Ogniskowa : 42,0 mm Przysłona : f/7,1, Czas : 1/160 sec, Ogniskowa : 24,0 mm Przysłona : f/8, Czas : 1/160 sec, Ogniskowa : 52,0 mm Przysłona : f/8, Czas : 1/160 sec, Ogniskowa : 70,0 mm

Różnice

Obraz
Wydawałoby się, że między Poznaniem a Wrocławiem nie będzie dużych różnic, jeśli chodzi o codzienne życie. Jest jednak inaczej i postanowiłem co nieco wynotować, dopóki jeszcze te różnice dostrzegam, bo wiadomo, że jak się człowiek przyzwyczai... Najpierw rzeczy, które mi we Wrocławiu doskwierają, bo jest ich zdecydowanie mniej niż pozytywów. Po pierwsze, jest to zadziwiający brak małych sklepów. Tutaj wyraźniej niż w Poznaniu widać, że po zakupy ludzie wolą pojechać do marketów lub centrów handlowych. Niestety. W Swarzędzu mieliśmy "pod bokiem", czyli w promieniu 200-300 metrów i piekarnię, i dwa porządne mięsne, i warzywniak, i "Żabkę", i "Chatę polską", i dwie apteki, i nawet skład techniczny. Tutaj najbliżej są dwie "Żabki", a do przyzwoitej piekarni i mięsnego trzeba się przespacerować dobry kilometr. Ależ się człowiek rozleniwił!... Druga rzecz, to jakość pieczywa. Wierzcie lub nie, ale pieczywo we Wrocławiu jest gorsze niż w Poznaniu. Mo...

[S] Dolina Cybiny na początku kwietnia

Obraz
Prognoza zapowiadała pogodny, choć chłodny poranek, co zwiastowało (po wczorajszym ciepłym dniu) mgłę. A jak mgła, to warto wybrać się nad wodę z aparatem fotograficznym. Niestety, Krzysiek załapał aktualnie grypę (pozdrowienia!), więc musiałem jechać sam.

[S] Grunt, to się nie bać

Obraz
Na przykład tego, że lód nie wytrzyma: Przysłona : f/1,4, Czas : 1/600 sec, Ogniskowa : 23,0 mm

[S] Mętna Warta

Obraz
Warta może nie jest najczystszą z rzek, ale bywałem nad nią nie raz i nigdy nie spotkałem się z tak mętną i brudną wodą. Najgorsze, że nawet ten kolor nie pochodzi od odbitego nieba... Zaobserwowane z Mostu Chrobrego.

[S] Przed podróżą

Obraz
Piątek był bardzo intensywnym dniem. Pomijam już przygody w pracy, ale w ciągu dnia trafiło się zaćmienie Słońca, zaś pod wieczór wybraliśmy się z Krzyśkiem na sesję foto nad swarzędzką Cybinę. Okazja była taka, że Krzysiek na jakiś czas wyjeżdża z kraju, więc nie będzie okazji do wspólnego biegania z aparatami. Pogoda prawie dopisała. Piszę "prawie", bo niemal cały dzień było pięknie i słonecznie, ale po południu nad horyzontem pojawiły się delikatne chmury, które szybko skryły słońce - zostało z niego tylko takie coś: Przysłona : f/1, Czas : 1/220 sec, Ogniskowa : 35,0 mm Generalnie było raczej szaroburo, a jedynymi zwiastunami wiosny były krążące wszędzie w ilościach hurtowych ptaki (na moim zdjęciu malowniczo rozmazane ze względu na długi czas naświetlania): Przysłona : f/1, Czas : 1/8 sec, Ogniskowa : 35,0 mm Niezrażeni tym faktem, poszliśmy dalej, a ja liczyłem, że uda się zrobić jakieś ciekawe zdjęcie mojemu ulubionemu ...

[S] Więcej Doliny Cybiny

Obraz
Uf, miałem się dzisiaj rozpisać na temat porannej wyprawy do Doliny Cybiny, w tym zdradzić tajemnicę podartych portek i mokrego buta, jednak wydaje mi się, że tak błahe wydarzenia niewarte są ni słowa wspomnienia. Zatem (jeno z kronikarskiego obowiązku) powiem, że było zimno (pierwszy poważniejszy przymrozek tej jesieni) i mglisto (chociaż nie tak, jak poprzednim razem ). Krzysiek nie mógł się wybrać, więc ganiałem sam - ale po namyśle stwierdzam, że z uwagi na portki dobrze się stało. Dla osób, którym nie chce się wstawać wcześnie, a lubią poranne klimaty, obecna pora wydaje się najdogodniejsza (wschód słońca ok. 7:30), jednak mam dla tych osób też niespecjalnie dobrą nowinę. Późny wschód słońca to także wałęsający się i jeżdżący wszędzie inni ludzie, którzy już zdążyli wstać i zmierzają do swoich obowiązków. Dla mnie to spory minus, bo w porannych wypadach przede wszystkim cenię spokój i ciszę... Ale czego nie robi się dla mgły i lekkiego szronu? I jako bonus - mały de...

[S] Warto!

Obraz
Rzadko robię wypady fotograficzne w niedzielny poranek - zwykle wybieram poranek sobotni. I tym razem byłoby podobnie, jednak akurat w sobotę pogoda uparła się zasnuć niebo chmurami, zatem przesunęliśmy z Krzyśkiem termin o dobę. I dobrze zrobiliśmy. W nocy temperatura nieco spadła, co przyniosło nam dwie korzyści: mgłę oraz możliwość założenia długiego rękawa i długich spodni jako ochrony przed komarami. Terenem wypadowym były okolice Mostu Lecha w Poznaniu. Okolica malownicza, jednak pod warunkiem, że albo będzie się dokładnie kadrowało, usuwając poza zakres widoczności aparatu wszelkie oznaki cywilizacji, albo się je po prostu uwieczni. Komin elektrociepłowni w Karolinie, Górażdże Cement, Most Lecha, oczyszczalnia ścieków, a do tego słupy linii wysokiego napięcia... Dla chętnych mimo to pozostaje całkiem wiele obiektów do sfotografowania - dzisiaj brzeg Warty powitał nas mnóstwem pajęczyn: Coś mnie podkusiło, żeby zejść nisko, nad brzeg i sfotografować górujący nad okolic...