Posty

Wyświetlam posty z etykietą smartfon

[K] GadesList - moja lista zadań

Obraz
Jeżdżąc co sobotę na duże zakupy, muszę przygotowywać sporą listę sprawunków. Jako że karteczki nie są dla mnie, bo zawsze czegoś nie doczytam albo coś mi umknie, wyjściem pozostają aplikacje na smartfona. Wypróbowałem ich trochę i ostatecznie wybrałem parę lat temu Tasks . Straciłem do niej serce po tym, jak zakupiłem wersję komercyjną, która miała mi dać dostęp do listy także na ekranie komputera. Chciałem wygodnie planować zakupy na dużym ekranie, bo jednak ogarnianie dużej listy jest wygodniejsze na ekranie 2K i za pomocą myszki. No i niestety, wyszło wtedy na jaw, że aplikacja, zwłaszcza właśnie ta przeglądarkowa, ma spore niedoróbki. Najbardziej wkurzające (mnie) są rozjazdy w sortowaniu - po prostu nie da się posortować identycznie listy na komputerze i na smartfonie. Albo problemem są statusy (zadanie wykonane lub nie), albo... polskie litery w nazwach. Problem, który został w językach programowania rozwiązany ze dwadzieścia lat temu, współczesnemu deweloperowi sprawia ogromn...

Co polecam na smartfona?

Obraz
Nie jestem jakimś zaawansowanym użytkownikiem smartfonów, w zasadzie mam cały czas ten sam model od ponad dwóch lat (i jest to mój pierwszy smartfon), ale przez ten czas zdążyłem poznać kilka bardzo przydatnych aplikacji, które chciałbym Wam teraz zaprezentować - a nuż komuś także przypadną do gustu? Brave To przeglądarka internetowa (istnieje także jej wersja "komputerowa", ale tej akurat nie używam). Jest bardzo prosta i szybka, ma wbudowane, bardzo sprawnie działające blokowanie reklam i wyskakujących okienek, pozwala słuchać YouTube'a także w tle (wbrew pozorom bardzo przydatne!), ma także wygodny system kart i pobierania plików. Bardzo sobie chwalę i mimo że jakiś czas temu pokazała się mobilna wersja mojej "komputerowej" przeglądarki Vivaldi , to jednak nie dała ona rady "wygryźć" Brave z roli podstawowej aplikacji do przeglądania stron. Tasks Tasks jest moją główną aplikacją zakupową, mimo pojawienia się na widnokręgu Pana Paragona...

Cyfrowa przyjemność w podróży

Obraz
Całkiem niedawno pisałem podsumowanie roku korzystania ze smartfona. Zabrakło w nim szerszego opisu dość błahego działu, jakim są gry - a na graniu "mobilnym" spędzam więcej czasu niż na graniu "stacjonarnym", na komputerze. W większości są to typowe zabijacze czasu, które umilają oczekiwanie lub podróż, niemniej postanowiłem przedstawić własną listę, bo wypróbowałem wielokrotnie więcej tytułów (każda z poniższych gier występuje w sklepie Google'a w co najmniej kilkunastu odmianach od różnych producentów - mam na myśli samą pomysł, ideę, choć i wykonanie często jest bardzo podobne). Jak to w przypadku aplikacji mobilnych, zdecydowana większość zamiast pobierania opłat wyświetla reklamy. Często można się takich reklam pozbyć za symboliczną opłatę 5-10zł, na co w kilku przypadkach się zdecydowałem. Sudoku genina.com No, łamigłówka sudoku - kto lubi, ten lubi. Różne poziomy trudności, zapisywanie rekordów (czasowych) i łatwe uzupełnianie - to wszystko przeko...

Rok ze smartfonem

Obraz
Minął już przeszło rok, od kiedy rozstałem się z moją wysłużoną Nokią 6300 i przystałem do "obozu wroga", czyli nabyłem smartfona (tutaj: Huawei Mate 10 Lite). Pora może napisać kilka słów podsumowania i refleksji, zwłaszcza że zmiana była nieco wymuszona okolicznościami. Nadal przeszkadza Zacznę od rzeczy, które mi ciągle przeszkadzają: przede wszystkim rozmiar. Smartfony, aby dawało się wygodnie z nich korzystać, muszą być o wiele większe niż tradycyjne "komórki". Z tego względu obsługa ich jedną ręką może być kłopotliwa, jeśli przekątna ekranu przekracza 6 cali (tak jest w moim przypadku) - kciuk nie wszędzie sięgnie. Przeszkadza też dotykowa klawiatura (nie da się pisać bezwzrokowo) i ogólnie delikatna konstrukcja (w ciągu roku zniszczyłem już dwie "pancerne" szybki ochronne). O dziwo, mniej przeszkadza w typowym miejskim życiu słaba bateria ("trzyma" maksymalnie dwa dni) - szybko można wyrobić sobie nawyk podłączania telefonu do dos...

O wyginięciu dinozaurów

Obraz
Dinozaur to ja. Wiadomo. Wolę książki od plików pdf, schabowego od humusa i herbatę zamiast waniliowego shake'a. No i stare, małe komórki z klawiaturami zamiast smartfonów. Z telefonami było tak przynajmniej do zeszłego piątku. No, cóż, lata mijają, potrzeby rosną i ostatecznie złamałem się, porzucając stareńką Nokię 6300 na rzecz nowego smartfona. Nie będzie testu, nie będzie reklamy marki i modelu, rzecz tylko o tym, co mi się w nowym telefonie podoba (bo wiadomo, że nie podoba się wielkość, długość pracy na baterii oraz obsługa mizianiem). Poza oczywistymi zaletami, jak np. dostęp do mapy Google'a, co strasznie przydaje się w nowym, wielkim mieście czy lepszy aparat fotograficzny, którym można się ratować, gdy nie wzięło się fufu , rzeczą strasznie przydatną jest wygodny odtwarzacz muzyki. Tak, tak, to mi się bardzo podoba - mam wprawdzie dedykowany odtwarzacz wielkości zapalniczki, ale w telefonie łatwiej ustawić playlistę i zarządzać większą kolekcją utworów. Przyjemna ...

[C] Ewolucja

Obraz

[K] Zielony robocik

Obraz
Za duży, by używać jako telefon, za mały, by wygodnie korzystać z ekranowej klawiatury. Błyszczący ekran, odbijający białą koszulkę, w której siedzisz, i tragiczny akumulator wystarczający w porywach na 6 godzin pracy. Po co komuś takie urządzenie? A jednak ludzie pieniędzmi głosują za popularnością tabletów, zwłaszcza tych "napędzanych" za pomocą systemu Android (stąd tytułowy zielony robocik). Koniec końców i ja skusiłem się na to ustrojstwo. Uzasadnienie Powód pierwszy - zawodowy. Jako programista powinienem być na bieżąco z nowinkami, więc nie od rzeczy będzie nauka programowania tego typu urządzeń. Tym bardziej, że w międzyczasie (tzn. od czasu, gdy podobne urządzenie miałem pożyczone na kilka dni) pojawił się rozsądny pomysł na testową (ale użyteczną) aplikację. Na razie z braku czasu aplikacja utknęła w fazie prototypu, ale wierzę, że uda się ją dokończyć. Powód drugi - walory użytkowe. Pomijając błyszczący ekran (wiadomo, szałowo wygląda na reklamach i w spotach ...