Posty

[C] Ladaco - Samopoczucie

Obraz

[S] Chwila w ogródku

Obraz
Skoro jesień coraz bliżej, trzeba chwytać ostatnie chwile lata: Przysłona : f/4, Czas : 0.01 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/4, Czas : 1/750 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/4, Czas : 0.01 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/4, Czas : 1/420 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/4, Czas : 1/240 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/4, Czas : 1/250 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/4, Czas : 1/500 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/4, Czas : 1/2500 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/4, Czas : 1/240 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/4, Czas : 1/70 sec, Ogniskowa : 105,0 mm

[C] Ladaco - Jesień idzie

Obraz

Oszukany

Obraz
Dziś wpis trochę dziwny, bo dotyczący kina. Kina akcji, dodajmy. Dość już wiekowego. Najpierw jednak małe wyjaśnienie - od czasu do czasu wpadam w "ciąg" filmowy lub książkowy (rzadziej muzyczny), kiedy to skupiam się na jakimś jednym twórcy i po kolei odświeżam sobie jego "dzieła". Tak jest obecnie z książkami Agaty Christie, tak było niedawno z filmami Stevena Seagala (he, he). No właśnie, jakoś wzięło mnie na kino akcji - od dwóch mniej więcej tygodni męczę filmy z Jeanem-Claudem van Damme. Dobre złe kino Wiadomo, że produkcje w rodzaju "Liberatora", "Kickboxera" czy "Commando" żadnymi ambitnymi produkcjami nie są. Są za to uczciwymi filmami klasy "B", takimi, rozumiecie, miłymi kompanami do zjedzenia dobrej pizzy w sobotni wieczór. Człowiek się odpręża i ma niezłą frajdę oglądając machającego nogami van Damme'a czy machającego rękami Seagala. Nie bez wpływu na ogarniającą mnie nostalgię są wspomnienia z pierwszych se...

[C] Ladaco - Niezrozumiany

Obraz

Wyzwanie w wyzwaniu

Obraz
Niedługo dobijam w moim "projekcie 365" do trzysetnego zdjęcia i w ramach walki z marazmem i otępieniem tydzień temu wyznaczyłem sobie dodatkowe wyzwanie: co dzień robić zdjęcie innemu dziewczęciu. Całość mogła się udać, bo w tygodniu miałem zaplanowaną sesję modelkową. Poniżej efekt, który - wierzcie lub nie - przeszedł moje oczekiwania. Nie dość, że rzeczywiście udało się zrobić zdjęcie na każdy dzień tygodnia, to każde z inną modelką! Tym samym uznaję to za najbardziej udany tydzień w historii "projektu 365" (nie pod względem fotograficznym, bo same zdjęcia nie powalają odkrywczością czy pomysłem), ale pod względem "organizacyjnym". I korzystając z okazji - wszystkim moim wspaniałym modelkom bardzo dziękuję! Bez Was by się to na pewno nie udało! Niedziela - Basia Przysłona : f/2,8, Czas : 1/220 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Poniedziałek - Ewelina Przysłona : f/2, Czas : 1/1000 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Wtorek - Iza Przysłona :...

Na Słowackiego

Obraz
Druga sesja z Danusią i Asią, a do tego jeszcze z Anią. Tym razem mniej przyrody, więcej architektury - miłego oglądania! Przysłona : f/1,4, Czas : 0.01 sec, Ogniskowa : 56,0 mm

[C] Ladaco - Sukces

Obraz

Piknik

Obraz
Wczoraj Danusia i Asia dzielnie pozowały mi podczas plenerowej sesji w Parku sołackim. Efekty widać poniżej, a dzisiaj, jeśli dopisze pogoda, zrobimy drugą część, być może tym razem w otoczeniu architektury.

[M] Bitwig Studio

Jak pewnie wiecie, albo i nie, od kiedy zajmowałem się muzyką, stosowałem program Cubase firmy Steinberg . Znacznie później przeszedłem na FL Studio 12 , w którym pracowało mi się bardzo dobrze (i którego notabene wcale nie porzucam na wieki). Ale... FL Studio Kończąc prace nad albumem "Runaway" nie raz i nie dwa zżymałem się na FL Studio . Coraz częściej przeszkadza mi przyjęty w tym programie workflow , czyli sposób pracy. Najważniejsze wady można wypunktować: brak powiązania między patternem, playlistą i mikserem (osobne nazwy, osobne kolory itp.) = bałagan irytująca przeglądarka instrumentów VST (czasem po ponownym skanowaniu pojawiają się niechciane wpisy, których trudno się pozbyć, kłopotliwe jest grupowanie instrumentów) brak możliwości łatwej transpozycji fragmentu utworu (konieczność duplikowania patternów i ręczne zmienianie każdego z nich) automatyzacja na playliście jako osobny "klocek" (znów brak powiązania, co prowadzi do bałaganu) błęd...

[C] Ladaco - Do roboty!

Obraz

[S] Park Dzieje

Obraz
Dziś w ramach testu razem ze znajomymi byliśmy w Park Dzieje w Murowanej Goślinie (Wielkopolska). Był to test, bo sam ośrodek powstał dopiero w tym roku i jeszcze go nie odwiedziliśmy. Zasadniczo widać, że rzecz jest ciągle w budowie, ale pomysły i zaangażowanie ekipy daje nadzieję, że za rok będzie to miejsce ściągające dużo więcej turystów niż obecnie. My trafiliśmy akurat na pokazy sokolnika, przedstawienia teatralne (dla dzieci i nie tylko) oraz różne gry (ustawianie wiaderek za pomocą liny na żurawiu, strzelanie z katapulty czy rzucanie oszczepem). Dzieciaki - zachwycone, zwłaszcza że w sklepiku można się było uzbroić w miecze, hełmy i łuki. A kto nie lubi strzelać z łuku? Odwiedzić warto - dla oszczędnych w tygodniu jest ok. 2x taniej niż w weekend, ale też nie ma przedstawień. Poniżej wrzucam kilka fotek z pokazów sokolniczych, choć zamiast sokołów - sowy: Przysłona : f/2, Czas : 1/1900 sec, Ogniskowa : 90,0 mm

[M] Michel Delving - Władca pierścieni

Wczoraj wieczorem miałem wielką przyjemność odbyć nostalgiczną podróż w lata dziewięćdziesiąte. Zaczęło się dość niewinnie - podczas przesłuchiwania jakiegoś utworu w serwisie SoundCloud jedna z fraz przypomniała mi nagranie, którego słuchałem namiętnie 20 lat temu. Głupie, ale zatęskniłem za przeszłością. Podobnie jak we wcześniejszym przypadku , postarałem się przypomnieć sobie wszystko, co wiem, żeby ustalić autora. Wiedziałem, że album był ilustracją muzyczną do książki (!) "Władca pierścieni", autorstwa jakoś nazwanego duetu, którego połowę stanowił Bartłomiej Dramczyk, którego z kolei znałem jeszcze z czasów Bajtka i Top Secret . Bartek zresztą obecnie pisze na łamach Piksela , więc przynajmniej było pewne, że nie odciął się zupełnie od życia publicznego. Chwila szukania na FaceBooku i... wysłałem do niego prośbę, czy nie ma gdzieś w archiwach rzeczonego albumu. Bo ja owszem, nadal go mam, ale po pierwsze jest na kasecie magnetofonowej, a po drugie - leży w szufladzi...

[C] Ladaco - Brak pomysłu

Obraz

Creatism

Obraz
Creatism to nazwa algorytmu stworzonego przez Google do... tworzenia zdjęć. Czy może inaczej - do zamieniania zdjęć powstałych na potrzeby StreetView na zdjęcia, nazwijmy to, artystyczne. Więcej konkretów można doczytać na Fotoblogii , zaś przykłady działania da się obejrzeć tutaj (jeden wklejam na zachętę poniżej). by Google Creatism Co w tym takiego niezwykłego? Ano to, że Creatism nie tylko odpowiednio dobiera sobie materiał wyjściowy (mówiąc obrazowo: obraca się wokół i szuka odpowiedniego skomponowanego kadru), ale także przeprowadza obróbkę - wyciąga detale z cieni i świateł, ustawia balans bieli itp. itd. W efekcie dostajemy zdjęcia, których większość z nas nie tylko by się nie powstydziła, ale wręcz byłaby z nich dumna... Google chwali się, że testowało efekty prac algorytmu z wykorzystaniem profesjonalnych fotografów, którzy mieli ocenić, czy dane zdjęcie zrobił automat, czy też człowiek. No i jak można przewidzieć, fotografowie często się mylili, w co jestem skłonny ...

[M] Pray

I tak oto zbliżam się powoli do końca z gromadzeniem materiału na nową płytę. Dzisiaj na spokojnie:

[S] Trochę przyrody

Obraz
Żeby nie było, że tylko siedzę w domu i przyrody nie fotografuję: Przysłona : f/2, Czas : 1/7500 sec, Ogniskowa : 35,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/4700 sec, Ogniskowa : 35,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/1250 sec, Ogniskowa : 90,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/800 sec, Ogniskowa : 80,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/800 sec, Ogniskowa : 80,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/6000 sec, Ogniskowa : 80,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/2500 sec, Ogniskowa : 80,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/6400 sec, Ogniskowa : 80,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/8500 sec, Ogniskowa : 80,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/1250 sec, Ogniskowa : 80,0 mm Przysłona : f/2, Czas : 1/4000 sec, Ogniskowa : 80,0 mm Przysłona : f/2,...

[C] Ladaco - Bałtyk

Obraz

[R] Władysławowo

Obraz
Ostatni poranek pobytu we Władysławowie poświęciłem na obejście najczęściej odwiedzanych miejsc. Pech chciał (a może była to Opatrzność), że poranek był ponury i szary, więc idealnie wpisał się w moje odczucia. Pod każdym zdjęciem znajdziecie kilka słów na temat tego, czego ono dotyczy. Sklep "Potrykus" - jedyny chyba sklep w promieniu pół kilometra, gdzie można było płacić kartą. Otwarty od 6 do 23, codziennie (włącznie w niedzielę) świeże pieczywo. Czego chcieć więcej? Odwiedzany przez nas co najmniej kilka razy dziennie. Bardzo miła i szybka obsługa. Tutaj mieliśmy wynajęty pokój. Dom bez numeru, choć numer 10. Pościel i czajnik elektryczny w pakiecie. Oraz - oczywiście - parawan do uprawiania parawaningu na plaży. Nie został użyty ani razu. Tania jadłodalnia, w której omal nie zjedliśmy pierwszego obiadu. Nie zjedliśmy, bo nie mieliśmy gotówki (dobrze, że zapytaliśmy przez zamówieniem). W tle "Sklep u Gracjana", otwarty do północy. Mało "Lecha...