Poczta - podsumowanie
Siostra Be dała mi znać w czwartek, pierwszego sierpnia, że ostatecznie dotarła do niej moja ostatnia przesyłka, możemy zatem oficjalnie ogłosić koniec testu rzetelności poczty. Dla tych, których ominęły moje "zmagania" z ostatnich ponad dziesięciu tygodni krótkie podsumowanie. Test rozpoczął się dwudziestego maja i polegał na tym, że każdego poniedziałku wysyłałem do samego siebie kopertę z datą wysyłki, żeby sprawdzić, po jakim czasie koperta ta znajdzie się w mojej skrzynce pocztowej. Każdej środy Siostra Be wysyłała list z Kościana, który miał dotrzeć także do mnie (list, naturalnie, również był opatrzony datą wysłania). Na tej podstawie chciałem uzyskać informację, jak szybko moja lokalna poczta dostarcza przesyłki i czy ewentualne problemy wynikają z braku organizacji w mojej miejscowości, czy to efekt słabej pracy całej poczty (stąd pomysł na wysyłkę z Wielkopolski). Oczekiwania? Skoro zostają wysłane dwie przesyłki tygodniowo, a zwykły list krajowy powinien ...