piątek, 13 listopada 2015

3 komentarze:

  1. jej...te szczere łezki!! aż mi się smutno zrobiło...

    OdpowiedzUsuń
  2. :o) Na szczęście Ladaco ma twardy charakter i da sobie radę - ale o tym za tydzień, dwa, trzy... ;o)

    OdpowiedzUsuń