wtorek, 2 lutego 2021

[K] Affinity Designer - czego brakuje?

Niecały rok temu porzuciłem CorelDraw na rzecz Affinity Designer - bez żalu i bez sentymentów. I decyzji zupełnie nie żałuję - to była najlepsza zmiana programu od czasu przejścia z Eclipse'a do IntelliJ-a. W Designerze rysuje się szybko, prosto i przyjemnie, program działa szybko i bezproblemowo (odpukać!). Do tego w wersji beta pojawia się całkiem sporo małych, ale przydatnych funkcjonalności, co cieszy. W zasadzie więc nie ma za bardzo na co narzekać, prawda? Ano nieprawda, bo parę rzeczy doskwiera, a rozwiązań trudno na razie oczekiwać, patrząc właśnie na wersję beta...

Wektoryzacja

Nie wiem, jak to się dzieje, ale do momentu przejścia na Designera w zasadzie nie korzystałem z wektoryzacji, czyli zamiany obrazu rastrowego na wektorowy. Raz czy dwa uruchomiłem stosowne polecenie w CorelDraw i to tyle. Natomiast ledwie zacząłem używać Designera, to co rusz potykam się o potrzebę użycia takiego właśnie narzędzia. Może po prostu rysuję częściej? Ale fakt pozostaje faktem, brakuje mi narzędzia wektoryzacji w Designerze i chociaż oczywiście mogę nadal korzystać z Corela (lub InkScape'a, który też to narzędzie posiada), to jakoś tak dobrzy byłoby, gdyby programiści z Affinity pochylili się w końcu nad tym problemem.

Wymiarowanie

Że w programie wektorowym nie można zmierzyć żadnego z wymiarów, było dla mnie lekkim szokiem. Już nawet nie chodzi o brak linii wymiarowych, możliwości wyboru strzałek czy czcionki wymiarów - ale tu nawet nie można zmierzyć bezpośrednio długości prostego odcinka (no, chyba że jest idealnie pionowy lub poziomy). O mierzeniu krzywych nawet mowy nie ma.

I bardzo tego żałuję, bo w Corelu często wykonywałem sobie rysunki techniczne do prac warsztatowych i tam wymiarowanie było całkiem nieźle zrobione, więc korzystałem (jak na inżyniera przystało, a co!). W Designerze muszę się obejść smakiem, bo wymiarowania nie ma i już. I nic nie zapowiada, żeby miało się pojawić - jedyne, co wprowadziła wersja beta do tej pory (a jest na etapie release candidate 5), to mierzenie długości odcinków pod kątem. Łał...

Przycinanie końcówek

To w zasadzie jedyna chyba funkcja, która powstrzymuje mnie od przejścia z Clip Studio Paint na Designera przy rysowaniu komiksów. Chodzi o przycinanie minimalnie wystających końcówek, które pojawiają się w naturalny sposób przy ręcznym rysowaniu. W Clip Studio Paint jest taka sprytna gumka, którą klika się te końcówki i program sam usuwa je aż do punktu przecięcia z innymi liniami. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, które w Designerze trzeba obchodzić przez ręczną edycję każdej krzywej, co w zasadzie przekreśla sens całej tej operacji. WYDAJE MI SIĘ, że nie byłoby to trudne do wprowadzenia, ale na forum Affinity nawet nie spotkałem propozycji podobnej zmiany, więc szanse na jej wprowadzenie są praktycznie zerowe...

Tabelki

Brak możliwości szybkiego rysowania tabel, kratek i tym podobnych elementów również zaskoczył mnie w trakcie rozpoznawania Designera. Bardzo przydatna i do tego nieskomplikowana funkcja, której brakuje póki co. Już nawet nie mówię o możliwości automatycznego tworzenia pól tekstowych w każdej komórce, co byłoby świetną opcją, ale nawet narysowanie jednym przeciągnięciem serii połączonych prostokątów przyjąłbym z otwartymi ramionami.

Ramki

To jest funkcja, której Affinity nie wprowadzi (jak mniemam) do Designera nigdy, żeby sobie nie psuć sprzedaży Publishera. Chodzi o możliwość łączenia ramek tekstowych tak, aby umożliwić przepływ tekstu z jednej do drugiej. I tak, zdaję sobie sprawę, że to już jest czynność bardziej pasująca do Publishera, ale przy projektowaniu jednostronicowych ulotek czy innych jednostronicowych dokumentów warto byłoby mieć podobne narzędzie także w Designerze. Szanse na pojawienie się go są jednak - jak wspomniałem - prawdopodobnie żadne.

No i tyle dla mnie

Oczywiście, nie jest to wszystko, co mogłoby się w wersji 2.0 pojawić - może domyślnie dołączony słownik języka polskiego? Może lepsza obsługa formatów emf i pdf, na które narzeka sporo osób? Tak się z tym wpisem rozpędziłem, że aż przygotowałem krótki filmik, który powrzucałem tu i tam na grupy tematyczne i faktycznie ludzie zaraz zaczęli dopisywać swoje wymarzone rozwiązania - ech, gdyby ten filmik obejrzeli i wzięli sobie do serca ludzie z Affinity! Pomarzyć zawsze można.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza