poniedziałek, 1 lutego 2021

[K] O tym, jak zmagałem się z dźwiękiem w OBS

Programu OBS używam do nagrywania poradników na kanał na YouTube. A może używałem, bo od pewnego czasu zderzyłem się z problemem nagrywania oprócz obrazu także dźwięku, czego nie potrafiłem dokazać. Dopóki wystarczało mi rejestrowanie samego obrazu, który później uzupełniałem nagrywanym osobno dźwiękiem, było w porządku. Ale z czasem zapragnąłem nagrywać także dźwięk nie tylko z mikrofonu, ale także z programów DAW. No i wyszło na jaw, że nie jest to rzecz trywialna, przynajmniej dopóki się człowiek nie dokształci albo... nie spotka go szczęśliwy traf. I ja o tym właśnie.

DAW

Nagrywanie dźwięku z programu DAW jest o tyle niewdzięczne, że program ten przejmuje na wyłączność urządzenia dźwiękowe, a wykorzystując specjalne sterowniki ASIO staje się niezależny od standardowego wejścia/wyjścia systemowego, co sprawia, że oprogramowanie rejestrujące "głupieje" i nie daje rady nagrywać tego, co się wydobywa z programu DAW. Co, rzecz jasna, staje się sporym problemem, gdy próbuje się nagrać filmik instruktażowy z obsługi tego właśnie programu.

Rozwiązania są różne i zależne od platformy (Windows, Mac). Na "makówkach" jest łatwo, bo tam wszystko da się załatwić systemowo (ponoć, bo nie mam, więc powtarzam, co słyszałem). Z Windows nie jest już tak łatwo. Tutaj różni ludzie różnie doradzają, zwykle dochodzi się po internetowym śledztwie do aplikacji o nazwie Voicemeeter. Instaluje ona specjalne wirtualne urządzenie, które wystarczy skonfigurować, żeby móc wybrać je w OBS-ie i nagrywać. Jestem jednak zdecydowanym przeciwnikiem zaśmiecania sobie systemu (zwłaszcza dźwiękowego) tego typu protezami, bo prędzej czy później wszystko zaczyna się zwykle sypać.

Na szczęście znalazłem lepsze rozwiązanie - chodzi o darmowy plugin ReaStream, dostarczany przez firmę Cockos (twórcy Reapera). Wtyczkę instalujemy i po uruchomieniu OBS-a klikamy prawym klawiszem na źródle dźwięku z systemu (jeśli go nie mamy, dodajemy przez panel Sources-Add Audio Output Capture). Wybieramy opcję Filters i dodajemy przyciskiem plusa pozycję VST2.x plug-in. Teraz na liście pluginów wyszukujemy reastream i uruchamiamy jego panel - upewniamy się, że plug-in jest aktywny (Enabled) i nasłuchuje (Receive audio/MIDI). Po stronie OBS-a to wszystko, teraz uruchamiamy program DAW.

W programie DAW na kanale głównego wyjścia również dodajemy reastream, z tą różnicą, że tryb ustawiamy na Send audio/MIDI i z rozwijalnej listy wybieramy opcję Local broadcast. W tym momencie, jeśli włączymy odtwarzanie utworu w DAW, plugin powinien pokazywać, że sygnał do niego dochodzi i jest wysyłany (paski poziomu wyjścia). Po przełączeniu się do OBS-a tam także powinien trafiać sygnał przez odbierający reastream.

Problemy z mikrofonem

Początkowo, niecały rok temu, kiedy zainstalowałem OBS-a, mikrofon działał w nim wyśmienicie. Nagrałem nawet parę poradników dla Siostry Be i chyba dla Aniki (ale tu głowy nie dam) - wszystko wydawało się w porządku. Aż pewnego razu mikrofon działać przestał. I to zarówno w OBS-ie, jak i w Discordzie czy Zoomie. Tylko w DAWach i edytorach dźwiękowych nie było kłopotu. Próbowałem tak i owak, aktualizowałem sterowniki Claretta, szperałem po zakamarkach Panelu Sterowania i nic.

Dopiero oglądając jakiś poradnik o obróbce wokalu usłyszałem, że Microsoft wprowadził w którejś łatce nową politykę bezpieczeństwa i wyłączył mikrofony, żeby uchronić ludzi przed szpiegowaniem. Sprawdziłem i faktycznie, w ustawieniach prywatności (!) - menu Start, Ustawienia - Prywatność - Mikrofon stwierdziłem, że faktycznie mikrofon jest wyłączony. Po włączeniu znów zaczął działać w OBS-ie. Nie muszę chyba dodawać, że w życiu bym nie zgadł, że to tam może tkwić przyczyna...

Podsumowanie

Tak czy owak, w końcu udało mi się zmusić OBS-a do rejestrowania zarówno dźwięków systemowych (np. uruchomionego foobara), jak i dźwięków z DAW, i w końcu mikrofonu. Być może pojawią się zatem jakieś nowe poradniki - któż to wie? Gdyby tylko opanował sztukę mówienia bez wtrącania "yyyy", "eeee", pewnie szybciej by to szło. Trzeba mieć nadzieję.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza