Nagrywanie dźwięków
Choć rzecz dotyczy nagrywania, czyli dźwięku, postanowiłem tym razem napisać post tutaj, a nie na GadeSound . A wszystko przez to, że omawiane zajęcie może, ale wcale nie musi wymagać specjalistycznego sprzętu. Można próbować działać ze smartfonem i aplikacją dyktafonu, bo zabawa jest fascynująca! Do rzeczy Katalizatorem do zajęcia się rejestrowaniem dźwięków okazał się odcinek Torby Reportera i Podcastera , w którym Hanna Bogoryja Zakrzewska omówiła zagadnienie "opowiadania dźwiękiem". I choć sporo w przeszłości nagrywałem pojedynczych dźwięków "w terenie", czyli np. kroków na schodach, szumu lasu, odgłosów ulicy itp., to jednak zawsze było to gromadzenie pojedynczych dźwięków na wypadek, gdybym kiedyś ich potrzebował. Zresztą nieraz tak się działo, kiedy np. w utworze jednym czy drugim wstawiałem własnoręcznie przygotowany szum morza, deszczu czy lasu. Nigdy jednak nie budowałem opowieści. Początki Pierwsza moja próba nie jest, niestety, wcale odkrywcza. P...