Posty

Wyświetlam posty z etykietą album

[M] gadestRing - Synergy (edycja cyfrowa)

Obraz
Minęło już embargo na publikację tego albumu w sieci i po uzyskaniu zgody od wydawcy, firmy retronics.eu , po niemal roku od debiutu wersji CD , umieściłem album "Synergy" w serwisie SoundCloud . Przypomnę w skrócie, że nie jest to mój całkowicie autorski album, a raczej efekt eksperymentu i współpracy z Michałem "stRingiem" Radeckim-Mikuliczem po ciepło przyjętej płycie ATARI Covers . Zamysł był taki, że wziąłem jedenaście utworów Michała, stworzonych do dem i gier na "małe" ATARI i nagrałem je po swojemu, w swoich wersjach. Następnie zebraliśmy wszystkie te utwory - oryginały i moje aranżacje - i zrobiliśmy z tego płytę CD. Z tego, co mi wiadomo, nawet parę egzemplarzy faktycznie się rozeszło tu i tam - a jeśli ktoś się nie załapał, to ma teraz okazję posłuchać. I to obu wersji, więc kto wie, może odkryjecie w sobie słabość do muzyki z ośmiobitowej Atarynki? Zapraszam do słuchania: Gades · gadestRing SYNERGY

[M] Gades & stRing - Synergy na CD

Obraz
No i jest! Wyczekiwana od grudnia płyta "Synergy" wreszcie stała się ciałem i dotarła także do mnie (bo kupujący od wydawcy, firmy Retronics , dostawali swoje egzemplarze już w czwartek i piątek ubiegłego tygodnia). Czas się przyjrzeć fizycznej postaci, bo muzyczna trochę się przejadła - przynajmniej mi, bo słuchałem jej przecież dobrych kilkadziesiąt razy podczas całego procesu powstawania... Zarówno płycie, jak i okładce przyglądałem się uważnie, bo trochę obawiałem się, czy wszystko poprawnie się wydrukuje - zastosowałem bowiem dość drobną czcionkę z podlewem, więc mogło być różnie. Jednak i na papierze, i na płycie do jakości druku nie można mieć zastrzeżeń. Trochę mogłyby rozczarowywać kolory, gdyby nie był przygotowany, że tak ostre, "żarówiaste" kolory, jakie ustawiłem, nie mają prawa się wydrukować. No i faktycznie, zwłaszcza niebiesko-zielony nie wyszedł tak, jak w projekcie, ale nie znaczy to, że wyszedł źle. Jak dla mnie jest bardzo dobrze. Wyda...

[M] Gades - Seventh Encounter

Obraz
Trwają prace nad nowym albumem, choć ich kierunek jest jeszcze dość nieokreślony. Dobrym przykładem jest poniższy utwór, którego ciągnie do cięższego grania - czy faktycznie nowy album będzie trochę mniej elektroniczny niż poprzednie? Pożyjemy, zobaczymy - na razie zachęcam do przesłuchania instrumentalnej wersji: Gades · Seventh Encounter

"Synergy " od kuchni

Obraz
Przyznam, że nawet gdyby nie pomysł stRinga na nagranie albumu "Synergy", pewnie i tak nagrałbym większość znajdujących się na nim utworów. Zwyczajnie kompozycje Michała są bardzo melodyjne i dają się wpasować w całe mnóstwo konwencji, więc pracowało się nad nimi nad wyraz przyjemnie. Prawdziwa geneza sięga jednak dalej, jeszcze do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Ziszczone marzenie Za czasów "małego" ATARI, kiedy programowałem, ale i grywałem w gry z L.K. Avalon , jedną z moich ulubionych ścieżek dźwiękowych z gier była ta z Lasermanii , autorstwa Janusza Pelca (nie do końca wprawdzie, ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałem). Zwłaszcza motyw przewodni, będący w gruncie rzeczy coverem "Touched By The Hand Of God" grupy New Order, bardzo działał mi na wyobraźnię i bardzo chciałem nagrać jego własną wersję. Próbowałem zrobić to za pomocą Yamahy PSS-780 , a później Yamahy MU-50 , ale miałem za małą wiedzę, a zbyt wygórowane oczekiwania, żeby ...

[M] Gades - New in Old

Obraz
Tak sobie czas mija i można by powiedzieć, że nic się nie dzieje w muzycznej materii, a jednak trochę utworów tu i ówdzie powstaje. Nie zawsze są zupełnie nowe, bo w związku z fascynacją orkiestrami część to po prostu przerobione na orkiestrowy skład starsze kompozycje. Mam nadzieję, że mimo to słychać różnicę między starymi a nowymi aranżacjami. Nie wszystkie utwory są też mojego autorstwa - część to covery , skomponowane przez innych muzyków, a przeze mnie zaaranżowane i nagrane w "orkiestrowym składzie". Jeśli ktoś jest ciekaw technikaliów, to do nagrań najczęściej używałem Cubase'a (wyjątkiem jest chyba tylko muzyka z Gry o tron , nagrana w Studio One ). Głównym źródłem dźwięku były dwie biblioteki orkiestrowe: Spitfire BBC Symphonic Orchestra oraz AudioImperia Nucelus , przy dużym udziale bębnów Damage i Evolve . Używana przeze mnie biblioteka organowa to Soundiron Lakeside Pipe Organ , zaś wszelkie fortepiany to z reguły Modartt Pianoteq . Sporadycznie dla brz...

[M] Gades - Atari Covers

Obraz
Kto nie zaglądał na GadeSound , mógł przegapić powstawanie kolejnych coverów muzyczek z ośmiobitowego Atari. Zaczęło się dość niewinnie rok temu od Lasermanii , by skończyć teraz na trzynastu utworach (póki co, ale raczej wyczerpałem "amunicję"). Jeśli ktoś zatem czuje sentyment do starych gier z Atari XL/XE, to serdecznie zapraszam do przesłuchania całego albumu , a na zachętę kultowa już dziś muzyka Adama Gilmore'a do gry Draconus : Atari Covers by Gades Dla porównania, tutaj wersja oryginalna muzyki z gry:

[M] Gades - Expectation (cyfrowo)

Obraz
Dzisiaj opublikowałem mój najnowszy album, czyli Expectation - na razie w postaci cyfrowej, w serwisie BandCamp . Wersja CD się tworzy - trzeba przygotować okładkę i nadruk na płytę, wytłoczyć i tak dalej. Tym niemniej, słuchać już można, do czego gorąco namawiam - a krytyczne uwagi najlepiej zamieszczać w komentarzach!

Muzyczny Kwiat jabłoni

Obraz
Znacie zespół Kwiat jabłoni ? Nie? Ja też nie znałem - do dzisiaj. Nieoceniony Krzysiek przysłał mi pytanie, czy słyszałem ich nagranie i co sądzę. Zainteresowałem się więc. Znów pomógł Spotify i szybko odszukałem płytę "Niemożliwe", która ukazała się pierwszego lutego. Włączyłem. Zespół tworzą dwie osoby, rodzeństwo Kasia i Jacek Sienkiewiczowie. Oboje śpiewają, a za instrumentarium wystarcza im fortepian (Kasia) i mandolina (Jacek). No dobrze, Jacek dodaje do tego trochę elektroniki, ale dość oszczędnie, niczego nie odbierając minimalistycznym kompozycjom. Wokale są bardzo przyjemne, a teksty niegłupie, więc przyznaję bez bicia, że zostałem pozytywnie zaskoczony. Charakter muzyki trochę skojarzył mi się z niektórymi utworami Zaz, a że Zaz lubię, to i Kwiat jabłoni chyba też polubię. I teraz się zastanawiam, czy próbować dostać się na ich koncert we Wrocławiu? Bo to już 27 lutego. Podejrzewam, że na żywo duet tylko zyskuje. No nic, na razie pozostaje słuchanie pły...

[O] Vangelis - Nocturne

Obraz
Najnowszy album Vangelisa wziął mnie z zaskoczenia. Pod koniec stycznia zobaczyłem informację, że właśnie ukazała się płyta "Nocturne. The Piano Album". Tutaj swoją siłę pokazało Spotify , bowiem bez biegania po sklepach czy zamawiania przez internet mogłem po prostu włączyć odtwarzanie i już. I jako całą recenzję mógłbym zamieścić jedno słowo: warto. Nie będę krył, że Vangelis to jeden z moich ulubionych kompozytorów i cenię go bardziej niż np. Jarre'a czy Oldfielda. I trzeba też jasno powiedzieć, że Vangelis jakimś cudem unika "wpadek", jakie przytrafiają się Francuzowi i Brytyjczykowi - albumów wtórnych, nudnych czy wybitnie komercyjnych (w negatywnym tego słowa sensie). Być może jest przez to mniej popularny i praktycznie poza klasycznymi "Rydwanami ognia" nieobecny w mediach, ale to mi akurat w ogóle nie przeszkadza. I tak sobie słucham, i słucham, jak Grek gra na fortepianie (taki charakter mają zamieszczone na albumie utwory). Większość ...

[M] Gades - Flashback

Obraz
Angielskim słowem flashback określa się często w filmach czy serialach krótkie, szybkie migawki z przeszłości. Takie właśnie znaczenie bardzo pasuje do materiału z najnowszego albumu, stąd tytuł płyty. O samym procesie powstawania nieco już pisałem , tutaj chciałbym tylko krótko opisać każdy z utworów. Ex Oriente Lux, 1994 Album jest tak stary, że praktycznie nie mam z niego żadnych zachowanych plików, bo i tak większość materiału było nagrywana z pomocą Yamahy PSS-780 i jej skromnego sekwencera, a kiedy nie starczało "śladów", grana na żywo podczas rejestracji, stąd "oryginały" wprost jeżą się od błędów wykonawczych. Ale... właśnie wówczas kupiłem Yamahę MU-50 i byłem zachwycony jej brzmieniem, więc utwory "sypały się jak z rękawa". Jako że nie dysponuję innymi zapisami niż audio, na te utwory przeznaczyłem najwięcej czasu (i dlatego jest ich tak mało) - po prostu musiałem je najpierw "zgrać ze słuchu", potem zaaranżować i zmiksować......

[M] Alone

W życiu sławnych muzyków nadchodzi taki dzień, gdy wpada im do głowy pomysł, żeby wydać album "Best of", ewentualnie "Greatest Hits". Zbierają wówczas najpopularniejsze nagrania, czasem poddają je małemu liftingowi i podsumowują 5, 10 czy 20 lat działalności. Nie jestem sławny, a i moje wcześniejsze nagrania (jeszcze pod szyldem "Alone") nie są popularne, jednak postanowiłem wrócić do starych utworów i przynajmniej kilka z nich "ocalić od zapomnienia". Wydawało się to zrazu dość proste, bo szczęśliwie zachowałem większość plików stworzonych w Cubase 3.01 w latach dziewięćdziesiątych, więc w ogóle teoretycznie wystarczyłoby tylko podłączyć starą Yamahę MU-50 (którą wszak mam do tej pory) i nagrać wszystko jeszcze raz z wyższą jakością przez Focusrite Clarett . Ale... Szczegóły Głównym problemem okazała się niekompletność danych. Po skonwertowaniu plików .all (stary Cubase ) do .cpr (nowy Cubase ) część z nich okazała się uszkodzona, a częś...

[M] Czas zakończyć

Już anonsowałem zakończenie prac nad albumem "Runaway" i rzeczywiście wszystko na to wskazywało. Po czym wymieniłem dwa utwory na nowe. Teraz zmagam się z masteringiem i przeróbką jednego z utworów (dosyć diametralną). A myślałem, że we wrześniu album będzie gotowy... Tymczasem do posłuchania jedna z nowości - słuchajcie, póki nie wymienię jej na coś jeszcze innego!

[M] Powolutku do przodu

Powolutku zbliżam się do muzycznego półmetka - w zasadzie sam materiał jest gotowy, pomijając brakujący tekst mówiony. Teraz słucham i uzupełniam braki, wygładzam i uspójniam. Potem oczywiście pozostanie jeszcze sklejenie wszystkiego w jedną całość, mastering i można będzie pomyśleć o wypaleniu płyty. Jak wrażenia? Zdaje się, że już o tym wspominałem, jeśli jednak nie, to napiszę teraz - podobało mi się nagrywanie tej płyty. Głównie przez brak przeszkadzających ograniczeń - nie musiałem walczyć z za małą liczbą ścieżek, ubogą polifonią, małą pamięcią sekwencera czy nieciekawymi brzmieniami. Po tym, jak wymieniłem Juno G na Alesisa V25 , nie musiałem się także męczyć ze sprzętem. Był pomysł? To słuchawki na uszy i uruchamiamy FL Studio ! Tak, o samym FL Studio coś na pewno jeszcze naskrobię, bo duża zasługa "przyjemności" pracy wynika z działania w tym właśnie programie. Szybko się uruchamiał, nie sprawiał większych problemów i efekcie na 16 utworów, 14 powstało właśnie ...

[M] Na próbę

Zobaczymy, czy tym razem uda mi się osadzić w blogu utwór z Soundcloud . Kolejna ścieżka z rodzącego się w bólach "albumu" - do posłuchania i skomentowania (bo niby dlaczego nie?):

[O] Dziewczęta na papierze

Obraz
No i nadeszła pora sprawdzić, jak się ma "zwykła" fotoksiążka do fotoksiążki "premium" . Dotarła do mnie bowiem paczka z CEWE, czyli popularnej firmy, drukującej fotoksiążki dla m. in. Rossmanna, Fotojokera czy Empiku. Wydrukowałem sobie album ze zdjęciami modelek, żeby móc na papierze obejrzeć wysiłki z ostatnich dwóch lat. Najpierw najmniej ważne Najmniej ważne, czyli program do składu. CEWE dostarcza własne oprogramowanie, które jest w miarę proste w użyciu. Jako że miałem już z nim do czynienia wcześniej, doceniam poprawki, które znacząco poprawiły komfort pracy. Dawniej skasowanie ramki ze zdjęciem mogło powodować utratę całego albumu (raz mi się takie coś wydarzyło), zaś skalowanie i przenoszenie fotografii było mordęgą. Teraz nieco wszystko ujarzmiono, wprowadzono przyciąganie do krawędzi strony i do innych fotografii, nie jest zatem źle. Bez problemu wpiszemy też tekst, pomyślano nawet o edycji grzbietu, gdzie na chwilę cała książka obraca się o 90 ...

Legenda nie powróciła

Obraz
Dzisiaj będzie zupełnie niestandardowo, ale nie mogłem się powstrzymać przed napisaniem kilku słów. Chodzi bowiem o najnowszą płytę jednego z moich ulubionych muzyków, czyli Man on the Rocks Mike'a Oldfielda. Krążek ukazał się całkiem niedawno i to w kilku wersjach - najlepiej byłoby chyba nabyć edycję super deluxe , ale... Od razu muszę się przyznać, że jestem tym typem fana Oldfielda, który woli jego płyty instrumentalne, takie jak The Killing Fields , Voyager , Guitars czy The Songs of the Distant Earth . Oczywiście, śpiewane "Moonlight Shadow" czy "Foreign Affair" są miłymi przerywnikami, ale już płytę Earth Moving odebrałem raczej mocno średnio. Najnowsze dzieło Mike'a wpisuje się właśnie w taki popowo-rockowy schemat, ale wiadomo - na bezrybiu i rak ryba, a dyskografię warto mieć kompletną. Niniejszy tekst piszę "na gorąco", po kilkukrotnym zaledwie przesłuchaniu całości. Być może jeszcze się przekonam, bo i niesławny Millenium Bell ...