Posty

[O] Thorgal jako audiobook?

Obraz
Dzięki uprzejmości Siostry mam okazję skorzystać z oferty szwedzkiego serwisu Storytel , który od ponad roku działa także w Polsce. Można znaleźć w nim 30 tysięcy tytułów (e-booków i audiobooków), w tym prawie 2 tysiące po polsku (reszta po angielsku). Zasada działania jest nieco podobna, jak w przypadku opisywanych ostatnio serwisów streamingowych z muzyką. Płacimy miesięczny abonament (tutaj niecałe 30zł) i możemy korzystać z zasobów. Thorgal Przyznam, że początkowo chciałem w pierwszej kolejności posłuchać sobie Kruka Edgara Allana Poe po angielsku, ale w oczy rzuciło mi się coś niezwykłego. Audiobook o przygodach Thorgala, czyli audiobook stworzony na podstawie... komiksu! Nie potrafiłem sobie wyobrazić, jak ktoś mógł się porwać na tak karkołomne zadanie - MUSIAŁEM to sprawdzić własnousznie. Może najpierw kilka szczegółów technicznych: w rolę Thorgala wcielił się znany m. in. z użyczenia w grze "Wiedźmin" głosu Geraltowi z Rivii Jacek Rozenek. Jego ukochaną Aar...

Muzyka z powietrza

Obraz
Odkąd słucham muzyki, pamiętam dwa z nią problemy: jakość i dostępność. Radio, płyty, taśmy i kasety szumiały i trzeszczały na potęgę, psując radość z odsłuchu. Oczywiście, jeśli było w ogóle czego słuchać... Ostatecznie skończyło się na tym, że kupuję muzykę na płytach CD i samodzielnie konwertuję ją sobie do plików, których mogę słuchać do woli. A do słuchania najczęściej wykorzystywałem komputer (od lat Foobar2000 ) oraz mały odtwarzacz plików mp3, wielkości zapalniczki. Radio w aucie pomijam, bo nigdy nie miałem na tyle wytłumionego wnętrza samochodu, by móc skupić się na słuchaniu. Zmiany Porzucając stareńką Nokię na korzyść smarkfona, otrzymałem nowe narzędzie odsłuchowe. Początkowo - tradycyjnie - przerzuciłem na kartę SD kolekcję płyt, skonwertowanych do formatu mp3 i korzystałem z odtwarzacza Player PRO (notabene, bardzo przyzwoity). Ale było mi mało i polowanie się rozpoczęło. Rzecz, oczywiście, w dostępie do nowych (lub starych, ale nieposiadanych) albumów. Normalny m...

Wiosna idzie

Obraz
Dwa tygodnie do Wielkanocy, a zima przypomniała sobie, jak powinna wyglądać. Biedna wiosna! Tymczasem zapowiadane są dalsze opady śniegu oraz powrót mrozu (choć nie takiego, jak na końcu lutego) Ciekawe, czy pisanek na zajączka trzeba będzie szukać w zaspach?

Po co mi Corel?

Obraz
Ostatnio wspomniałem o przygodach podczas instalowania Corel Draw na laptopie. Padło pytanie, co ja takiego robię w tym Corelu, że mi strasznie potrzebny do życia? Otóż nic specjalnego nie robię, ot, od czasu do czasu coś narysuję lub nauczę się, jak coś rysować. Na przykład komiks o Ladaco (nazywał się wtedy roboczo "Fireman") zacząłem rysować właśnie w Corelu, bo wydało mi się to prostsze niż zwykłe rysowanie (byłem w błędzie): Wektorowo nieźle rysuje się mangę: Ale głównie wykorzystywałem Corela do tworzenia różnych ikon i grafik na potrzeby stron www, stąd wzięły się np. samouczki, jak zrobić "szklane kulki" (był czas, kiedy takie "szklane przyciski" były mocno w modzie): Robiłem też w Corelu skład publikacji, od ulotek po małe książki. Ba, zdarzało się też tworzyć rysunki techniczne oraz okładki do płyt CD. Słowem - to bardzo elastyczne i przydatne narzędzie. A dlaczego nie Adobe Illustrator ? Cóż - w czasach studenckich stać mn...

[O] Sony WH-1000X M2 dla zmęczonych hałasem

Obraz
Ten, kto jeździ komunikacją miejską wie, że nie jest w niej cicho. Na ulicach dużego miasta też trudno o kontemplacyjny spokój. A człowiek chciałby posłuchać sobie czasem ulubionej muzyki, niekoniecznie będącej mieszaniną Metalliki i Rammsteina. Zwykle - niestety - stosuję w tym celu słuchawki dokanałowe. Niestety, bo to one najbardziej niszczą słuch... Jakiś czas temu jednak przeczytałem (chyba w Estradzie i Studio ), że istnieją słuchawki z tzw. aktywną redukcją hałasu. Wypróbowałem nawet w jednym z marketów elektronicznych model Bose QC35 II i wrażenie było... rewelacyjne. To naprawdę działa! Nic dziwnego, że gdy otrzymałem okazję poużywania sobie słuchawek z tą funkcją, nie wahałem się ani chwili. Sony WH-1000X M2 Ten właśnie model przetestowałem w warunkach bojowych. Poligonem doświadczalnym był open-space , piesza droga ulicami Wrocławia oraz jazda tramwajem lub autobusem komunikacji miejskiej. Oczekiwania? Wysłuchanie ścieżki dźwiękowej "Pachnidło" oraz polone...

[K] Przygody z Corelem

Obraz
Dziś znów będzie o tym, że piraci mają w życiu łatwiej - niestety... A rzecz dotyczy mojego ukochanego od lat pakietu do tworzenia grafiki wektorowej, czyli Corel Draw. Na wyjazdowym laptopie nie miałem go zainstalowanego, a że potrzebowałem ostatnio zrobić co nieco wektorowo właśnie, postanowiłem ten stan zmienić. No i od razu wyniknęły pierwsze "schody" - mam zakupioną komercyjną licencję na wersję X8 SE. Wersję "ekskluzywną", czyli pudełkową, bo były to czasy, gdy lubiłem mieć fizyczny produkt, a nie tylko jakiś numer seryjny. Błąd, mili Państwo, błąd. Błąd dlatego, że po pierwsze w moim laptopie od dawna już nie ma czytnika płyt, który został zastąpiony dodatkowym dyskiem twardym. Zresztą, to i tak bez znaczenia, bo pudełka z nośnikiem nie mam we Wrocławiu. Na początku myślałem, że to żaden problem - zaloguję się na konto Corela i pobiorę odpowiedni instalator. Jakże srogie spotkało mnie rozczarowanie, gdy na moim koncie znalazłem tylko i wyłącznie listę num...

Mañana

Obraz
Jest pewna rzecz, która rzuca się w oczy przy przejściu z Poznania do Wrocławia - a tą rzeczą jest spowolnienie czasu. Chodzi mi o podejście ludzi do życia. W Poznaniu jest bardzo nerwowo, wszyscy się spieszą, wszyscy są na wysokich obrotach. Kierowcy najchętniej jeździliby czołgami, byle móc jako pierwszy przejechać skrzyżowanie. Pieszym zielone światło zastępuje podjeżdżający tramwaj lub autobus i są gotowi przebiec między jadącymi autami, byle zdążyć na przystanek. Sprzedawcy (zazwyczaj) dwoją się i troją, byle coś tam wepchnąć klientowi, no a i klienci ganiają jak narwani po centrach handlowych... A tutaj nie. Zwróciłem już na to uwagę, opisując dziwności komunikacyjne . Ludzie nie wpuszczeni do odjeżdżającego tramwaju czy autobusu, przyjmują rzecz ze stoickim spokojem. Podobnie na światłach (pozbawionych przycisków) zazwyczaj grzecznie stoją aż do pojawienia się zielonego sygnału. Kierowcy także są jacyś spokojni - zwykle nie trąbią, nie kombinują, nie przejeżdżają na czerwonym....

8 marca

Obraz
Żeby dużo nie pisać i nie przynudzać - drogie Panie! W dniu Waszego święta najlepsze życzenia składam ja i mój blog! A do powąchania - kwiatek informatyczny: Źródło: fanpop.com

Zima

Obraz
Koniec lutego, a zima przypomniała sobie o swoich obowiązkach i ścisnęła ziemię tęgim mrozem. No, dawno już takiego zimna nie było. Chwilowo zatem myśli o wiośnie trzeba nieco pohamować, bo zaraz okaże się, że cały marzec będziemy walczyć ze śniegiem (oby nie w Wielkanoc)! Tymczasem próbuję się pozbyć uporczywego suchego kaszlu w nadziei, że to jednak nic poważnego. Jako ilustracja - zdjęcie sprzed ponad roku, bo akurat nie mam niczego lepszego pod ręką:

Kasowniki

Obraz
Wrocławskie MPK zaplanowało na ósmego marca wymianę tradycyjnych kasowników biletów na nowe, elektroniczne, nowoczesne (i zapewne bardziej awaryjne przy okazji). Stare kasowniki dostały jednak szansę na pożegnanie się z pasażerami:

Perełka - Stary tata

Obraz
Tata i Perełka jadą tramwajem - Perełka na siedząco, tata na kucająco. Perełka przygląda się uważnie i mówi z namysłem: - Tata, Ty masz jutro urodziny, wiesz? Tata, ucieszony dobrą pamięcią Perełki, z trudem ukrywa wzruszenie. Perełka jednak jeszcze nie skończyła: - Strasznie będziesz stary. - No... tak... - tata robi smutną minę. Perełka, widząc to, poklepuje go krzepiąco po brodatym policzku. - Nie martw się! - A co, jeszcze do czegoś tata się nadaje? - z nadzieją pyta tata. - No, nadajesz się do zabawy. I do zakupów. Czyli nie jest jeszcze źle, no nie?

XL

Postanowiłem z pewnej okazji nieco odświeżyć wygląd mojego bloga, bo popadł w straszną stagnację - poprzedni layout miał już cztery lata ... Nadal jest jasno, ale postawiłem na większą "kondensację" wpisów, które są teraz szybsze do wizualnego wyszukania (o ile mają jakąś ilustrację, a zwykle mają). Dostęp do listy chronologicznej (podział na lata) jest, tylko trzeba myszkę przesunąć w do górnej prawej krawędzi. Trzeba jeszcze dopracować parę rzeczy (np. podpisy pod zdjęciami), ale chyba nie wypadło najgorzej, jak myślicie?

Happy End

Obraz
Macie swoje "płyty dzieciństwa"? Ja mam. Przez to, że Tata lubił nagrywać audycje radiowe oraz miał gramofon "Artur", do dziś mam słabość do Elvisa, Boney M, Czerwonych Gitar i... Happy Endu. W tym ostatnim przypadku każdorazowe odsłuchanie albumu "Jak się masz kochanie" wiąże się z bardzo mieszanymi uczuciami, gdzie nostalgia walczy z zażenowaniem... Jeśli szukacie piosenek, które są bardzo chwytliwe, mają proste do zapamiętania melodie, a do tego niemożliwie wręcz kliszowe i banalne słowa, to jest to dla Was idealna płyta. Są tu nieszczęśliwe miłości (szczęśliwe zresztą też), rozstania, powroty, bukiety polnych kwiatów, nieśmiertelne bzy, uśmiechy, oczy, które mówią wszystko i tak dalej, i tak dalej... No i co z tego, myślę sobie. I słucham sobie raz do roku, a wtedy wracają chwile beztroskiego dzieciństwa. Wtedy te piosenki brzmiały pięknie i odkrywczo... Szkoda, że życie takie nie jest.

Potrójne combo komunikacyjne

Oj, działo się wczoraj po południu we Wrocławiu, działo!... Niby nic Udało mi się wczoraj wyjść wcześniej z pracy - z myślą o tym, by szybko odebrać Perełkę z przedszkola i zdążyć zrobić obiad w rozsądnym czasie. Wrocławskie MPK postanowiło jednak ukrócić tę samowolę i autobus, którym miałem podjechać na Plac Grunwaldzki, nie pojawił się na przystanku. "Mała niedogodność" - pomyślałem i raźnym krokiem doszedłem do pętli, gdzie wsiadłem w tramwaj. Straciłem dobrych 5 minut, ale to przecież nie tragedia. Za dobrze szło Wszystko przebiegało sprawnie do momentu, gdy tramwaj dotarł w okolice Galerii Dominikańskiej. Tam stanął przed przystankiem na dobrych 8-10 minut. Dopiero gdy drzwi się otworzyły, jakiś obcy głos powiedział coś przez głośniki, z czego (siedziałem w słuchawkach) usłyszałem tylko "objazd ulicą Piastowską". Tknięty przeczuciem, wyskoczyłem i dobrze się stało, bo tramwaj ruszył, ale zamiast pojechać prosto, skręcił w prawo. Ulica Kazimierza Wielkieg...

[S] Wrocławskie Muzeum teatru

Obraz
Podczas weekendowych wypadów tak się jakoś złożyło, że przechodziliśmy mimo Forum Muzyki. A tutaj szyld: Muzeum teatru. Wchodzimy? No jasne! W muzeum jest kilka fajnych punktów do "zaliczenia" - pulpit inspicjenta (zabawka z gatunku tych, które cieszą, gdy my się bawimy, a denerwuje, gdy bawią się inni), mieszkanie reżysera Henryka Tomaszewskiego (rewelacyjne zabawki, które każą się zastanowić, czy przemysł zabawkarski gdzieś przypadkiem nie pobłądził) oraz punkt ćwiczenia dykcji dra Oczkosia. Tak czy owak, zajrzeć warto, bo to jedno z tych muzeów, które nie są tylko statyczną wystawą gablotek. Jako bonus - szklana ściana Narodowego Forum Muzyki, stojącego nieopodal muzeum:

[S] Kolejna porcja krasnali

Obraz
Wrocław krasnalami stoi, to wiadomo od dawna. Przyjezdni albo nowi mieszkańcy wyszukują je i robią sobie z nimi zdjęcia: W sumie jestem chwilowo i nowy, i przyjezdny, więc na każdym spacerze staram się znaleźć kilka przypadków, których jeszcze nie znałem (co nie zawsze się udaje). Zapraszam do obejrzenia kolejnego zbioru: Jako bonus - prawie krasnoludek, tylko ciut większy i bardziej ruchomy:

[S] SkyTower

Obraz
Dziś relacja niemal "na żywo", bo dopiero co wróciliśmy z tarasu widokowego SkyTower . 49 piętro, piękna panorama miasta... tak pięknie miało być. Niestety, jedyne, co czuję obecnie, to rozczarowanie. Ale nie tym, że Wrocław widziany z góry był spowity oparem (którego tak mocno na zdjęciach nie widać, bo je obrobiłem - na końcu możecie zobaczyć jedno przykładowe "prosto z aparatu"). Chodzi o organizację. Zacząć należy od tego, że wejście na wieżę i wejście do kas są zupełnie odseparowane, więc najpierw trzeba pognać do galerii handlowej, kupić bilet i pogalopować do wejścia (o ile mamy szczęście i jakaś grupa nie zarezerwowała sobie danej godziny - indywidualnych rezerwacji niestety nie ma). Tam trzeba na mrozie poczekać długą chwilę, zanim panowie z obsługi otworzą drzwi. Potem wjeżdża się na 49 piętro i... główne źródło zawodu: taras widokowy obejmuje tylko połowę piętra. To znaczy, że nie sposób obejść wieży dookoła (np. nie ma zupełnie widoku na wschód). Sam...