Posty

[S] Połowa września za nami

Obraz
Człowiek kaszle i kicha, a tu już połowa września minęła, nawet nie wiadomo kiedy. Powietrze z gorącego stało się zimne (choć akurat dzisiaj troszkę się nagrzało), coraz częściej pada, a i liści pod nogami przybywa... Jesień u drzwi. Przysłona : f/3,2, Czas : 1/1600 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/14, Czas : 1/320 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/8, Czas : 1/320 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/8, Czas : 1/320 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/13, Czas : 1/250 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/9, Czas : 1/250 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/9, Czas : 1/250 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/9, Czas : 1/125 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona : f/8, Czas : 1/160 sec, Ogniskowa : 105,0 mm Przysłona...

[A] Audiobook cudem nagrany

Jak długo może powstawać niespełna dwunastominutowy audiobook ? Dobę? Dwie? Ten poniżej, czyli "Uranowe uszy" ze zbioru "Bajki robotów" Stanisława Lema, powstawał prawie miesiąc. Nagranie "Bajek robotów" przeczytałem już sporo, więc nie spodziewałem się, że akurat "Uranowe uszy" jakoś się wyróżnią. Wprawdzie czytanie Lema jest - według mojej opinii - trudne, głównie z uwagi na bardzo długie, złożone zdania oraz nieoczywiste neologizmy, jednak czytanie to dostarcza ogromnej satysfakcji (zwłaszcza jak się człowiek przestanie mylić w głośnym czytaniu imienia Trurla). To nie był dobry dzień na nagrywanie. Ba, to nie były dobre dni! Pierwszą wersję zacząłem nagrywać w drugiej połowie sierpnia, jeszcze przed wykonaniem absorberów akustycznych . Zacząłem, bo tuż pod koniec opowiadania wyłączono prąd (obok trwa budowa dwóch domków). Zmełłem w ustach przekleństwo, ale co tam, przecież to raptem 20 minut materiału, szybko nagram raz jeszcze. Prądu ...

[W] Dom dla wiertarki, cz. 2

Obraz
Klej suchy, czas zatem na dalsze prace. W pierwszej kolejności zwęziłem wieko, bo rzeczywiście było za szerokie o 3mm - przycięte pasuje już w miarę dokładnie. Teraz trzeba było się mocno napracować papierem ściernym, najpierw gradacją 40 usuwając największe nierówności, później 220tką wyrównując tu i tam, żeby w końcu 800tką dokończyć przygotowania do lakierowania. Przy okazji dopasowywania wieka wpadłem na pomysł, żeby zamocować do niego od wewnątrz listwy, które nieco uszczelnią skrzynkę. Żeby nieco podnieść swoje umiejętności, przyciąłem listwy pod kątem 45 o - taki kosmetyczny drobiazg, ale efekt mi się spodobał. Początkowo, gdy przyszedł mi do głowy pomysł na tę skrzynkę, chciałem pozostawić ją w stanie surowym, ale jednak będzie ona stać w garażu, gdzie jesienią i zimą będzie raczej duża wilgotność. A co się dzieje z drewnem w takich warunkach (zwłaszcza gdy na przemian schnie i nabiera wilgoci), widziałem nie raz - chociaż tu skrzyneczka jest wykonana ze sklejki, a ta się...

[W] Dom dla wiertarki, cz. 1

Obraz
Kupiona przeze mnie prawie 10 lat temu wiertarka ma się dobrze, a jedyne, co jej doskwiera, to rozpadające się pudełko (to było moje pierwsze elektronarzędzie i nie wiedziałem wtedy, że warto zainwestować w wersję z firmowym "neseserkiem"). Tak czy owak, tekturowe pudełko wygląda fatalnie i w żaden praktycznie sposób nie zabezpiecza sprzętu. Zapadła zatem decyzja, aby zrobić skrzyneczkę. Przygotowania Podstawowa sprawa to ustalenie wymiarów - tekturowe pudło było bardzo dokładnie obliczone, aby wiertarka mieściła się "na styk". Pomyślałem zatem, że może warto byłoby wykorzystać okazję i zrobić skrzyneczkę na tyle dużą, by urządzenie wchodziło bez problemów, a dodatkowo, aby można było w samym pudełku schować także wiertła (może poza otwornicami). W końcu wiertarka ma kształt litery L, więc narożnik można wykorzystać. Stąd też początkowy rozmiar wewnętrzny 30x25x8 rozszerzyłem do 35x30x8 (większa wysokość nie jest mi do niczego potrzebna). Skrzynka ma być z zewn...

Warsztacik

Obraz
Jesień idzie, a z nią chęć, by trochę pomajsterkować. W ostatni weekend przemogłem się i wyprawiłem na strych, żeby poszukać wszystkich "zaginionych w akcji" narzędzi i materiałów, które w różnych workach i pudełkach zalegały tu i ówdzie. No, a potem trzeba było zabrać się za porządki w garażu, bo to garaż jest moim małym warsztatem. Do zrobienia były dwie rzeczy: porządek w narzędziach, połączony z dokładnym przejrzeniem, posegregowaniem, znalezieniem miejsca itp. oraz przygotowanie miejsca do pracy, czyli namiastki stolika. Porządki Porządki sprowadziły się do rozłożenia narzędzi, sprawdzenia ich stanu, liczebności oraz znalezienia im miejsca, najlepiej "pod ręką", żeby nie trzeba było wiecznie gmerać w skrzynkach, pudełkach i woreczkach. Wykorzystałem w tym celu fragment ściany i chwilowo to wprost na niej wiszą niemal wszystkie moje narzędzia. Znacząco zmniejszyło to tłok na jedynym regaliku i zapewniło lepszy dostęp oraz lepszy przegląd narzędzi. Na po...

[S] Pierwszy wrześniowy spacer

Obraz
Wrzesień trwa już ponad tydzień, więc przyszedł wreszcie czas wybrać się z aparatem na spacer. Zapraszam więc wszystkich na małą porcję kolorów, których w ten weekend bardzo brakowało. A na koniec dwa żyjątka:

Legimi - coś dla mnie?

Obraz
Mam okazję testować ostatnio serwis Legimi , czyli wypożyczalnię e-booków i audiobooków. Po uiszczeniu abonamentu, możemy pobrać na urządzenie (tablet, smartfon, komputer lub czytnik e-booków) dowolne z około 60 tysięcy dostępnych tytułów. Tyle teoria, bo w praktyce... W praktyce wszystko zależy od wybranego abonamentu - a jest w czym wybierać. Jeśli czytamy niewiele, możemy skorzystać z bardzo atrakcyjnych cenowo abonamentów z limitem stron, np. 300 stron miesięcznie będzie nas kosztowało 6,99zł. Oczywiście, dla jednych to dużo, dla drugich (np. mnie) zdecydowanie za mało - ale można wybrać abonamenty, zawierające 1000 i 1500 stron (za odpowiednio 19,99zł i 24,99zł). Najciekawszą opcją są jednak najdroższe abonamenty, w których znika ograniczenie na liczbę książek, a dodatkowo można przesyłać je także na Kindle'a (jeśli ktoś ma). Tu też pojawia się opcja z umową na 12 miesięcy (32,99zł) lub bez umowy (39,99zł) oraz dodatkowo pakiet, w którym oprócz e-booków możemy też korzy...

[A] Narodowe czytanie - Kamizelka

Obraz
Jutro narodowe czytanie , ósma edycja, której towarzyszy osiem utworów. Ja, oczywiście z wrodzonej przekory, postanowiłem przeczytać coś spoza listy. Wybrałem "Kamizelkę" Prusa, bo z czasów szkolnych pamiętam, że mnie wówczas bardziej wzruszyła ta opowieść o kochających się małżonkach niż "Katarynka" z panem Tomaszem. No, ale co kto lubi. Tych, którzy chcą sobie przypomnieć czasy lektur szkolnych, zapraszam do wysłuchania, a wszystkich - do czytania.

Filmiki o naprawianiu rzeczy

Obraz
Kiedyś już wspominałem o tym, że lubię pasjami oglądać filmiki ludzi, którzy nagrywają swoją pracę podczas renowacji zniszczonych i, zdawałoby się, skazanych na zapomnienie przedmiotów. Większość filmików, które widziałem, prezentowały dość wysoki poziom warsztatowego zaawansowania - autorzy mieli odpowiednie narzędzia i wiedzieli, co robią, dzięki czemu filmiki oglądało się bardzo dobrze. Dzisiaj jednak zobaczyłem to: No... Jezus Maria!... człowiek dostał szlifierkę i kozioł do cięcia drewna, po czym postanowił przywrócić do świetności młot. Oglądałem to z niedowierzaniem - najpierw, kiedy zamiast solidnego imadła autor użył wspomnianego stołu, potem w sumie zaczął szlifować zamiast ciąć, ale gdy zamocował tarczę do cięcia, zaś obuch wziął do GOŁEJ ręki, nie mogłem już patrzeć dłużej. Myślałem zrazu, że to ja jestem jakiś przewrażliwiony, ale w komentarzach mnóstwo jest ostrzeżeń pod adresem autora. I słusznie - ciekawy filmik na YouTube z pewnością nie jest wart odciętych pal...

W ogródku ciągle kolorowo

Obraz
Koniec sierpnia jest faktem, ale ogródek łatwo się nie poddaje, ciągle ciesząc oko barwnymi plamami kwiatów. Zapraszam do oglądania! ...ale jesień tuż, tuż...

[W] Absorbery akustyczne

Obraz
Nagrywam i nagrywam te audiobooki i ciągle nie jestem zadowolony z jakości. To znaczy, z mojego głosu w ogóle nie jestem zadowolony, ale to da się przeboleć, gorzej z jakością nagrań. Oczywiście, jest spory postęp w porównaniu do sytuacji z momentu, gdy publikowałem pierwszego, eksperymentalnego audiobooka z prozą Poe , ale... Można przyjąć, że od strony sprzętowej i logistycznej osiągnąłem poziom zadowalający, jednak ciągle problemem jest pomieszczenie, a raczej jego kiepska adaptacja akustyczna. Poczytałem, poszperałem i wyszło na to, że muszę popracować nad wytłumieniem pogłosu. Początkowo próbowałem wieszać koce czy prześcieradła na ścianie i stosować tym podobne bieda-rozwiązania, ale ostatecznie wyszło na to, że bez absorberów akustycznych się nie obejdzie. Szybki rzut oka na ofertę sklepów wszelkiej maści pokazało, że panele takie w oczekiwanej przeze mnie wielkości (150x60cm) to koszt 150-200zł za sztukę, więc drogawo. Od czego jednak narzędzia i skład budowlany w pobliż...