Posty

Wyświetlam posty z etykietą ai

Ajaj, czyli głupi asystent

Używacie narzędzi AI? Ja od dłuższego już czasu używam: ChatGPT , Gemini Pro , Bielik . Nie nagminnie, nie do wszystkiego, ale odkryłem pola zastosowań, gdzie tego typu narzędzia potrafią mi oszczędzić nieco pracy, a to zawsze jest mile widziane. Są swego rodzaju asystentami, których mogę zapytać o to i owo. Ajaj miesza w głowach Piszę złośliwie "ajaj", zamiast czołobitnego AI nie bez powodu. Nie jestem wielbicielem, ślepo wielbiącym wszystko, co ma AI w nazwie. Można powiedzieć, że wprost przeciwnie - od samego początku AI wzbudzało moją nieufność, bo akurat z sieciami neuronowymi miałem do czynienia już od dość dawna, pisałem swoje własne, przeszedłem też przez algorytmy genetyczne i inne, niezbyt oczywiste rozwiązania, którymi informatyka próbowała rozwiązywać nieoczywiste problemy. Wiem, że żadnej magii tam nie ma, jest za to coś, co mnie w informatyce niesamowicie irytuje - niepewność i prawdopodobieństwo. Niestety, jestem z pokolenia, które wierzyło, że jeśli kompute...

Publikujesz własny głos? Uważaj!

Obraz
Dopiero co pisałem o sztucznej inteligencji w kontekście generowania grafiki, znamy też jej siłę w dziedzinie konwersacji i odpowiadania na pytania. To jednak ciągle tylko czubek góry lodowej - okazuje się, że dzięki modelom AI można na podstawie próbek głosowych stworzyć "wirtualny głos". I tym głosem można coś powiedzieć. Niby super sprawa, ale nie do końca. Wczoraj obejrzałem bowiem filmik Mike'a DelGaudio , który spotkał się już z bardzo niefajnym użyciem nowej technologii. Nie tylko może ona służyć do "kradzieży głosu", czyli wykorzystaniu naszego głosu do automatycznego czytania różnych treści (co dla lektora lub aktora głosowego samo w sobie jest już problemem odbierającym chleb), ale da się taki sztuczny głos wykorzystać w znacznie gorszy sposób: Przestępcy (tzw. scammerzy) zaczynają wykorzystywać sklonowany głos po to, by dzwonić do członków rodziny i wyłudzać pieniądze czy dane osobowe. Jest to bardzo podobne do klasycznych wyłudzeń "na wnuczk...

AI, wszędzie AI

Obraz
O sztucznej inteligencji jest ostatnio wszędzie aż nadto. Chat GPT odmieniany jest przez wszystkie przypadki, a ludzie wpadli w euforię, mogąc zadać pytanie tajemniczej "cyfrowej osobowości". I jako programista stwierdzam, że działanie tych wszystkich mechanizmów wygląda naprawdę imponująco, głównie zresztą dlatego, że dla większości osób sposób działania AI jest tak tajemniczy, że spełnia się powiedzenie o tym, że odpowiednio skomplikowana technologia nie różni się od magii. Chyba właśnie z fascynacją magią mamy tu do czynienia - ludzie kochają Gandalfa, Harry'ego Pottera i Doktora Strange'a, więc po prostu chcą mieć z magią do czynienia... Grafika! Ale ja nie o Chat GPT dzisiaj. Postanowiłem pobawić się midjourney , czyli AI generującą obrazy na podstawie wpisanych fraz słownych. Wydaje się to idealnym wręcz rozwiązaniem dla osób nie potrafiących rysować, fotografować czy malować. Ot, wpisujemy frazy mówiące o czarnowłosej, pięknej kobiecie jadącej konno brzegi...

[K] Topaz Gigapixel AI

Obraz
Reklamy firmy Topaz wyskakują mi nader często na Facebooku , ale kiedy na jednej z nich zobaczyłem, jak rzekomo aplikacja Gigapixel zmienia stertę pikseli w szczegółową fotografię twarzy - nie wytrzymałem. Postanowiłem powiedzieć "sprawdzam" i pobrałem testową wersję aplikacji. Sam sobie stryczek zawiązał W momencie robienia testu na stronie Topaza widniał szereg interaktywnych przykładów "przed-po", a jednym z najbardziej nieprawdopodobnych była twarz, która "przed" składała się z pikseli zmasakrowanych niską rozdzielczością i kompresją, zaś "po" zachwycała detalami niemożliwymi do odtworzenia. Moja myśl była prosta - pokonam wroga jego własną bronią! Dlatego pierwszym sprawdzonym zdjęciem było właśnie to, prezentowane na stronie firmy. Wszak, jeśli Gigapixel wart jest tych 100 dolarów, powinien zmienić zdjęcie "przed" w "po" bez najmniejszych problemów, prawda? Tak wygląda 1:1 zdjęcie ze strony firmy, czyli wersja...

Twarze, które nie istnieją

Obraz
Ledwo co pisałem o rysowaniu nieistniejących miejsc , a znalazłem kolejną ciekawostkę. Kto wie, czy nie bardziej zastanawiającą. Otóż wchodząc na stronę https://thispersondoesnotexist.com widzimy... twarz. A konkretnie - zdjęcie twarzy. Mimo wszelkich pozorów realizmu, twarz ta jest wygenerowana przez algorytm sztucznej inteligencji, która odpowiednio dobrała składowe, by złożyć je w kompletne, zwyczajne wręcz zdjęcie. Każde kolejne odświeżenie strony powoduje utworzenie nowego zdjęcia, nowej twarzy, która nie istnieje w świecie rzeczywistym. Czyżby to już był czas, gdy w rzeczywistości wirtualnej "pozbędziemy się" własnych twarzy? Przecież i teraz ktoś może wejść na wspomnianą stronę, zapisać sobie taki sztuczny portret, po czym użyć go jako własnego zdjęcia na portalach społecznościowych, forach itp. A że zdjęcie wygląda bardzo naturalnie i zwyczajnie, nikomu nie przyjdzie do głowy kwestionować jego wiarygodności. Ale to jeszcze nie koniec. Zdjęcie twarzy można też za...

NVidia GAUGAN - stwórz miejsce, którego nie ma

Obraz
Myśleliście kiedyś o tym, żeby sfotografować wymarzony, nieistniejący krajobraz? Żeby popuścić wodze fantazji i obejrzeć miejsca, które nie istnieją? Programiści z firmy nVidia postanowili wyjść naprzeciw takim marzeniom i stworzyli program do generowania zdjęć (!) o wiele mówiącej nazwie Gaugan : Zasada jest prosta - wybieramy sobie z listy po lewej, co chcemy namalować (np. Buildings - Bridge , czyli "budowle - most" albo Landscape - Mountain , czyli "krajobraz - góra"), po czym w lewym panelu paćkamy pędzlem tam, gdzie dany element ma się znaleźć. Trochę mgły? Drzewa? Żaden problem. Oczywiście tak "napaćkany" krajobraz na nikim nie zrobi wrażenia (no, DOBREGO wrażenia), więc zaznaczamy na dole ekranu kwadracik z opisem Check this box if you agree to the terms and conditions described below i klikamy na strzałeczce skierowanej w prawo, w stronę prawego panelu. Gaugan wygeneruje na podstawie szkicu... zdjęcie. A na zdjęciu będzie wszystko to, co n...

AIVA - I Ty zostaniesz kompozytorem!

Obraz
AIVA to rozwiązanie do automatycznego generowania "emocjonalnych ścieżek dźwiękowych", wykorzystujące sztuczną inteligencję. Jakiś czas temu (pół roku?) zapisałem się do testów wersji beta tego serwisu i właśnie otrzymałem dostęp. Jak to zatem wygląda i jak prezentują się wyniki? Jak to działa? Istota działania systemu sprowadza się do tego, że za pomocą prostego kreatora ustalamy parametry początkowe: tonację, metrum, instrumentarium i w końcu czas trwania. Klikamy odpowiedni przycisk i... czekamy na efekty pracy wirtualnego kompozytora, co w moim przypadku trwało zwykle pół minuty. Dodatkowo będzie możliwość (niedostępna w wersji testowej) zasilenia algorytmów sztucznej inteligencji jakimś własnym utworem "bazowym". Po zakończeniu generowania "kompozycji" możemy pobrać ją na dysk w postaci pliku mp3 lub mid i odsłuchać. W wariancie darmowym da się utworzyć mnóstwo utworów, ale pobrać - tylko trzy miesięcznie, więc tylko tyle właśnie przykł...

[O] Endel

Obraz
Pisałem nie dalej jak wczoraj o aplikacji Endel , z którą (tzn. z jej twórcami) wytwórnia Warner podpisała kontrakt na 15 wydawnictw. Aplikacja jest dostępna w Sklepie Google'a i w AppStore , więc można się z nią zapoznać w praktyce, co właśnie postanowiłem zrobić. Aplikację zainstalowałem, podłączyłem słuchawki i... Generalnie troszkę się zawiodłem. Nie zrozumcie mnie źle - jeśli chcesz i lubisz słuchać stonowanego, odprężającego "blimblania", czyli czegoś z połączania muzyki medytacyjnej, relaksacyjnej i usypiającej, to dobrze trafiliście. Endel potrafi generować tyle takiej muzycznej waty, ile tylko zapragniecie. Co ciekawe, dźwięki ewoluują, to nie jest zwykłe puszczenie w kółko jakiejś pętli. Co ciekawe, aplikacja zapewnia, że obsługuje cztery "tryby" generowania muzyki - na potrzeby relaksu, skupienia, zasypiania oraz "osobistego tempa". Jako parametry dla algorytmów mogą służyć takie dane, jak położenie (jeśli udostępnimy swoją lokaliza...

SI w muzycznym natarciu

SI, czyli Sztuczna Inteligencja rozwija się szybciej i szybciej - to wiem i obserwuję od dłuższego czasu. Ale nie spodziewałem się newsa , że wytwórnia Warner podpisała właśnie kontrakt z... aplikacją Endel . Algorytm zaszyty w programie ma dostarczyć jeszcze w tym roku materiału do 15 wydawnictw (albumów). Przyznam, że jestem w kropce, bo nie wiem, co napisać. Bo z jednej strony - jako programiście - wręcz nie wypada mi nie szanować osiągnięć kolegów po fachu. W końcu za tym wszystkim stoi owoc wieloletniej pracy wielu dziesiątek, jeśli nie setek ludzi, poczynając od muzyków, przez psychologów, projektantów, programistów, testerów i tak dalej. Udało się zbudować coś, co tworzy (generuje?) muzykę, której da się słuchać - więcej nawet: która ma określone działanie na słuchacza. To doprawdy fantastyczne! Ale z drugiej strony patrzę na to jako muzyk i coś we mnie się burzy. Muzyka przecież miała być pewnym bastionem, niedostępnym matematyce, obliczeniom i algorytmom. Tymczasem okazu...