Posty

Wyświetlam posty z etykietą atari

[K] ArSoft Joycart

Obraz
Ostatnio grałem dłużej na emulatorze ośmiobitowego Atari jakieś dwa i pół roku temu . Używałem pada (dobrego), a i tak nie szło mi najlepiej. Na klawiaturze też szło bez rewelacji, a nawet gorzej, więc stwierdziłem, że ośmiobitowe gierki już najwyraźniej nie są dla mnie... I pewnie byłoby tak dalej, gdybym nie dostał w swoje ręce drugiego maja... joysticka. Joystick? W dzisiejszych czasach? Wydawałoby się, że obecnie joystick to zdecydowanie sprzęt przestarzały i niedzisiejszy. Ostatni joystick, jakiego używałem, to analogowy Logitech Wingman Extreme , rewelacyjny w symulatorach lotu, ale kompletnie nie sprawdzający się w emulatorach ośmiobitowych komputerów. Tymczasem Joycart to produkcja zupełnie nowa, a jej autorem jest nie kto inny, tylko Arkadiusz "Larek" Lubaszka - tutaj zresztą możecie obejrzeć sobie filmik autorstwa twórcy: Jak napisałem wyżej, drugiego maja 2023 roku rozpakowałem paczkę i w moje ręce wpadł nie tylko joystick, ale i specjalny adapter. Joy...

[3D] Sprzęt elektroniczny w Blenderze

Obraz
Przygód z Blenderem ciąg dalszy. Po zrobieniu animacji postanowiłem na chwilę faktycznie wrócić do grafiki 3D, bo okazało się, jak wiele zapomniałem od października 2020 roku . Kolejnego donuta nie chciałem robić, więc wymyśliłem coś innego. Postanowiłem odtworzyć na ekranie mój pierwszy komputer, czyli ośmiobitowe Atari 130XE . Jak to zrobić? Wybór obiektu nie był do końca przypadkowy - chodziło mi przede wszystkim o pracę z krzywymi, o nakładanie napisów, o własnoręczne tworzenie tekstur czy w końcu nauczenie się, jak można grupować czy zwielokrotniać obiekty. Do tego doszła nauka korzystania ze zdjęć referencyjnych i ustawianie kamery - zwłaszcza ta ostatnia czynność była zawsze dla mnie irytująco nieintuicyjna. Ostatecznie udało się wyrenderować coś takiego: Więcej ćwiczeń Byłem na tyle zadowolony z efektu, że wymodelowałem też model 800XL , w którym z kolei poćwiczyłem takie elementy, jak przygotowanie osłony z przezroczystej pleksi czy wykonanie przycisków ze s...

[I] Gadanie Gadesa - Nostalgicznie o ośmiobitowym Atari

Obraz
Tym razem Waszym i moim gościem był znany już z kart mojego bloga Arek, znany także jako Larek. Udało mi się go namówić do długiej rozmowy; oryginał miał dwie godziny, ale pewnych bardzo hermetycznych żartów czy dygresji postanowiłem Wam oszczędzić, więc jest taka "godzina dziesięć" - a i tak obawiam się, czy wszystko będzie zrozumiałe. No, zobaczymy, śmiało piszcze komentarze, a ja zachęcam do słuchania!

Magnetofon w akcji, cz. 2

Obraz
Wczorajsze ratowanie nagrań z taśm magnetycznych nie dotyczyło tylko bajek dźwiękowych. Otóż odnalazłem w szufladzie ze szpargałami kasetę z moimi najwcześniejszymi nagraniami muzycznymi, robionymi jeszcze na ATARI 130XE w wieku 12 lat. Rzecz jasna, nie mają one żadnej wartości poza sentymentalną, ale skoro miałem możliwość ocalenia ich, skrzętnie skorzystałem. Niestety, jakość nagrań jest fatalna, co zupełnie nie dziwi wziąwszy pod uwagę, czego używałem do nagrywania. Nie dość, że taśma już w tamtym momencie miała bez mała 10 lat, to i magnetofon nie grzeszył poziomem technicznym (i czystością, bo o czyszczeniu głowic i rolek nie miałem wówczas pojęcia). Dodatkowo posługiwałem się zrobionym własnoręcznie (!) przewodem, gdzie do łączenia poszczególnych żył zamiast cyny używałem skręcania drucików. Biorąc to wszystko pod uwagę - a także sposób przechowywania kasety - to i tak cud, że cokolwiek słychać. Pierwszym krokiem było, rzecz jasna, przeniesienie nagrań do domeny cyfrowe...

[M] Gades & stRing - Synergy na CD

Obraz
No i jest! Wyczekiwana od grudnia płyta "Synergy" wreszcie stała się ciałem i dotarła także do mnie (bo kupujący od wydawcy, firmy Retronics , dostawali swoje egzemplarze już w czwartek i piątek ubiegłego tygodnia). Czas się przyjrzeć fizycznej postaci, bo muzyczna trochę się przejadła - przynajmniej mi, bo słuchałem jej przecież dobrych kilkadziesiąt razy podczas całego procesu powstawania... Zarówno płycie, jak i okładce przyglądałem się uważnie, bo trochę obawiałem się, czy wszystko poprawnie się wydrukuje - zastosowałem bowiem dość drobną czcionkę z podlewem, więc mogło być różnie. Jednak i na papierze, i na płycie do jakości druku nie można mieć zastrzeżeń. Trochę mogłyby rozczarowywać kolory, gdyby nie był przygotowany, że tak ostre, "żarówiaste" kolory, jakie ustawiłem, nie mają prawa się wydrukować. No i faktycznie, zwłaszcza niebiesko-zielony nie wyszedł tak, jak w projekcie, ale nie znaczy to, że wyszedł źle. Jak dla mnie jest bardzo dobrze. Wyda...

"Synergy " od kuchni

Obraz
Przyznam, że nawet gdyby nie pomysł stRinga na nagranie albumu "Synergy", pewnie i tak nagrałbym większość znajdujących się na nim utworów. Zwyczajnie kompozycje Michała są bardzo melodyjne i dają się wpasować w całe mnóstwo konwencji, więc pracowało się nad nimi nad wyraz przyjemnie. Prawdziwa geneza sięga jednak dalej, jeszcze do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Ziszczone marzenie Za czasów "małego" ATARI, kiedy programowałem, ale i grywałem w gry z L.K. Avalon , jedną z moich ulubionych ścieżek dźwiękowych z gier była ta z Lasermanii , autorstwa Janusza Pelca (nie do końca wprawdzie, ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałem). Zwłaszcza motyw przewodni, będący w gruncie rzeczy coverem "Touched By The Hand Of God" grupy New Order, bardzo działał mi na wyobraźnię i bardzo chciałem nagrać jego własną wersję. Próbowałem zrobić to za pomocą Yamahy PSS-780 , a później Yamahy MU-50 , ale miałem za małą wiedzę, a zbyt wygórowane oczekiwania, żeby ...

[M] Gades & stRing - Synergy

Obraz
No i stało się - oto gotowy jest materiał na płytę "Synergy", która powstawała tajemnie i w ukryciu, by teraz wyskoczyć z zapowiedzią na sam koniec roku. Myślę, że kto obejrzy minutowy filmik poniżej, szybko złapie ideę - otóż mamy na płycie 10 oryginalnych nagrań Michała "stRinga" Radeckiego-Mikulicza z ośmiobitowego ATARI oraz 10 moich coverów tychże samych utworów. Jest więc okazja do porównania, ile z oryginału siedzi w kopii oraz do posmakowania ośmiobitowego dźwięku, jeśli ktoś jeszcze nie miał styczności: Kto jest żądny większej dawki informacji, może poczytać sobie obszerną zapowiedź na stronie Atari OnLine , a ja tymczasem biegnę wypalać testową płytę CD (kolejną). Dodam tylko, że warto przeczytać ten długi opis, żeby dowiedzieć się np. o konkursie!

[M] Nagrywam muzykę stRinga

Obraz
Po debiucie na Atari On-Line dostałem przysłowiowego "wiatru w żagle". Nie tylko nagrałem bowiem muzykę z "Siedmiu wspaniałych" , ale też - trochę podpuszczony w komentarzach pod wspomnianym artykułem - przygotowałem dwa covery kolegi stRinga , znanego w środowisku atarowców muzyka (i w sumie to właśnie on mnie sprowokował). Nie byłoby w tym może nic dziwnego, ale tym samym udało mi się w trzy dni przygotować trzy utwory - takie rzeczy chyba nie zdarzały się nawet w czasie wiosennej "gorączki coverowej". Kiedy teraz tak siedzę i o tym myślę (bo właśnie to do mnie dotarło, stąd wpis), to są chyba dwa powody, że poszło to tak sprawnie. Pierwszy to duża czytelność wszystkich tych utworów. Tu nie było kombinowania, jak co zagrać, jak co przygotować. Odpadł więc największy pożeracz czasu - przeszukiwanie monstrualnej biblioteki instrumentów i brzmień w poszukiwaniu "tego jedynego". W przypadku "Siedmiu wspaniałych" w ogóle nie było ga...

Debiut na łamach Atari On-Line

Obraz
W związku z moimi tegorocznymi pracami nad tworzeniem coverów muzyki z "małego" Atari, pisałem kilkukrotnie na https://gadesound.blogspot.com o tym zagadnieniu. A że w ostatnim wpisie umieściłem link do dużej paczki przekonwertowanych muzyczek (z formatu sap na format mid ), postanowiłem tym plikiem podzielić się z serwisem Atari On-Line . Coś, co miało być tylko wpisem na forum, zostało zamienione za sugestią Krzysztofa "Kaza" na pełnoprawny artykuł : Oczywiście treść jest mocno hermetyczna, więc to raczej nic do czytania "do poduszki", ale chwalę się, bo "a co!". Zawsze to jednak szerszy zasięg, niż mój blog, no nie? Może się komuś efekt mojej pracy jednak przyda - zawsze byłaby to jakaś wartość dodana. No, to sobie pobyłem redaktorem, teraz czas wracać do blogowej rzeczywistości.

[M] Laura - wersja orkiestrowa na YouTube

Obraz
Tę wersję już wprawdzie publikowałem na gadesound , ale tym razem przygotowałem krótki "teledysk", zawierający grafikę prosto z gry na Ataraka. Arkadiusz Lubaszka wkrótce wyda wersję gry na kartridżu, więc jeśli ktoś chowa gdzieś w szufladzie "małe" Atari, to może jest okazja, żeby wyjąć i odświeżyć wspomnienia z grania na tym sprzęcie?

11 godzin przy Atari

Obraz
W ostatnią sobotę miało miejsce live Retro na gazie , podczas którego Borsuk i Larek grali do upadłego (11 godzin!) w różniste gry na Atari. Przyznam, że rzucałem okiem od czasu do czasu, co tam się akurat przewijało na ekranie i "natchnęło mnie", żeby też sobie pograć co-nieco (mimo szumnych obietnic, że "zostawię Titanica"). Niestety, ostatnim razem tak pogmerałem w konfiguracji Altirry , emulatora Atari, że nie chciała mi się uruchomić żadna gierka. Nie pomogła reinstalacja, trzeba było przeszukać rejestr systemowy i usunąć tkwiącą tam konfigurację. Postanowiłem pograć w gierki nieco inne niż ostatnio . Pojawił się w mojej głowie nawet pomysł, by wziąć na tapet w ogóle jakieś kompletnie nieznane gierki i je "rozgryźć", ale jednak jeszcze nie tym razem. Tym razem badałem po prostu kolejne gry z listy sobie znanych, w które łupałem za młodu, z nowych dołączyłem tylko Henry's House , bo gierka mnie zaintrygowała bardzo kolorową grafiką (jak na Atari...

[M] Gades - Atari Covers

Obraz
Kto nie zaglądał na GadeSound , mógł przegapić powstawanie kolejnych coverów muzyczek z ośmiobitowego Atari. Zaczęło się dość niewinnie rok temu od Lasermanii , by skończyć teraz na trzynastu utworach (póki co, ale raczej wyczerpałem "amunicję"). Jeśli ktoś zatem czuje sentyment do starych gier z Atari XL/XE, to serdecznie zapraszam do przesłuchania całego albumu , a na zachętę kultowa już dziś muzyka Adama Gilmore'a do gry Draconus : Atari Covers by Gades Dla porównania, tutaj wersja oryginalna muzyki z gry:

Retrogranie w "Gramy na gazie"

Obraz
Od dwóch tygodni zapoznaję się z pewnym kanałem na YouTube . Chodzi o filmy Arkadiusza Lubaszki , których ważną częścią są kolejne odcinki cyklu "Gramy na gazie". Autor kanału (pod ksywką Larek) oraz jego towarzysz (ksywka Borsuk) omawiają kolejne gry na ośmiobitowe Atari. I nie tylko omawiają, oni je... przechodzą. Kogo to ciekawi? No właśnie, kogo może to ciekawić? Filmiki są długie, nierzadko przekraczają godzinę, a zdarzają się też dużo dłuższe. W ekranie dwójka panów w średnim wieku (oceniam na oko, że to moje pokolenie i moje roczniki) gra w gry sprzed ponad ćwierćwiecza. Co w tym pasjonującego? Zapewniam jednak, że to się po prostu dobrze ogląda! Po pierwsze, dowiadujemy się mnóstwa rzeczy historycznych (kiedy gra powstała, kto ją stworzył, w jakich okolicznościach, czy są wersje na inne platformy sprzętowe itp.). Po drugie Larek dodaje zwykle szczegóły techniczne (jest atarynkowym programistą): jak wykonano poszczególne elementy, czy są jakieś ciekawostki, dl...

Ośmiobitowa nostalgia

Obraz
Pod względem informatycznym jestem już prawie dinozaurem. Swoją przygodę zaczynałem w wieku lat dziesięciu-dwunastu, najpierw grając u wuja (Atari 65XE z magnetofonem) czy kuzyna (Schneider CPC464), potem katując już własne Atari 130XE ze stacją dysków 5,25" (ha, dzisiejsi nastolatkowie taką dyskietkę mogą zobaczyć już chyba tylko w muzeum). Jak to bywa z czasami młodości, wspomina się je z nostalgią i wzdychaniem, że wtedy, to ech! jak było fajnie! Dzisiejsze pokolenia nie mają pojęcia! Na nieszczęście fanatyków komputerowych, ośmiobitowce nie do końca odeszły w niepamięć i wspomnienia świetnych, wciągających gier, przez które zarywało się noce, można dość łatwo zweryfikować. Wystarczy jeden z programowych emulatorów (np. Altirra czy Atari800Win dla ośmiobitowych Atari) i paczka z grami, by odkurzyć dawne chwile. Tylko że... Nie róbcie tego. "Zostawcie Titanica", jak śpiewało Lady Pank. Łudźcie się dalej, że gry "miały to coś" i były fantastyczne. Czas prz...