niedziela, 19 kwietnia 2015

[S] Gdy brak światła

No cóż, zdarza się. Człowiek zwleka się z łóżka przed czwartą, jedzie bez śniadania całkiem spory szmat drogi mamiony nadzieją na piękny wschód słońca, a na miejscu okazuje się, że akurat na WSCHODNIEJ stronie nieba zalegają chmury (tak, tak, pozostałe kierunki - bezchmurne). Zdarza się, powtarzam. Nie ma co załamywać ręce, tylko próbować wykorzystać to, co się trafiło. Nastrojowych zdjęć jak w zeszłym roku się nie zrobi, ale przecież nie pada grad, nie ma trąby powietrznej, więc do roboty!

Tradycyjnie już podszedłem od strony Rogalinka. Nie trzeba było mierzyć każdego kroku - mimo ostatnich lekkich opadów łęgi pozostały względnie suche. Trochę zostałem zaskoczony warunkami, więc podszedłem do tematu nieco zbyt standardowo, stąd kadry raczej nudnawe. Nic to jednak, pocieszam się, że następnym razem będzie lepiej!

Przysłona: f/2,8, Czas: 6 sec, Ogniskowa: 52,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 4.3 sec, Ogniskowa: 23,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 0.5 sec, Ogniskowa: 23,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 0.6 sec, Ogniskowa: 23,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 0.02 sec, Ogniskowa: 23,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/80 sec, Ogniskowa: 23,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 0.8 sec, Ogniskowa: 52,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1 sec, Ogniskowa: 24,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/13 sec, Ogniskowa: 24,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/30 sec, Ogniskowa: 48,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 0.05 sec, Ogniskowa: 31,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 26,0 mm

Przysłona: f/5, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 52,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/13 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 62,0 mm

Pewnym novum w porównaniu do zeszłorocznych wizyt w Rogalinie były stojące to tu, to tam... strachy na wróble (domyślam się jednak, że wróble są tu najmniejszym problemem). Strachy zapewne są potrzebne, ale także utrudniają fotografowanie, notorycznie "włażąc" w kadr.

Przysłona: f/1,4, Czas: 0.4 sec, Ogniskowa: 23,0 mm

Na koniec, w drodze powrotnej, zatrzymałem się jeszcze przy Mauzoleum Raczyńskich. Tym razem nie planowałem dramatycznych kadrów w czerni i bieli - niech ciepłe światło zwiastuje nam nadchodzącą tak opornie wiosnę!

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/140 sec, Ogniskowa: 23,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/60 sec, Ogniskowa: 23,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/40 sec, Ogniskowa: 23,0 mm

4 komentarze:

Grażyna pisze...

"Czekał pod uschniętym drzewem, tak, jak się umówili. Czarny jak noc koń stał cicho i spokojnie. Czarny płaszcz okrywał jeźdźca dokładnie, kaptur skrywał twarz. Dookoła odkryta przestrzeń, więc nie było miejsca na zasadzkę. Czuł się jednak nieswojo. Czarodziejom nie można tak do końca ufać. Im bliżej podjeżdżał, tym bardziej czuł, że coś jest nie w porządku. Spojrzał uważniej na drzewo. No tak, na gałęzi siedział kruk. Teraz wiedział, że przegrał."
Nie mów, że nudne. To pierwsze z drogą bardzo nastrojowe. Aczkolwiek tematu dostarczyły następne. :)))
Pozdrawiam:)

Ladaco pisze...

:o) Ty się normalnie marnujesz :o)

Daga Z. pisze...

14 moje ulubione :)

Art Plrang pisze...

Troche daleko (na poranny dojazd), ale zachecajaco, tez zapisalem na mapie, nocleg znajde to zajade. Swietne klimaty