środa, 3 czerwca 2020

[S] Czerwcowe zielenie

Poza wczorajszą burzą i ulewą pogoda raczej dopisuje - a przyroda korzysta. Wczesną, świeżą zieleń powoli zastępuje zieleń ciemniejsza, głębsza, taka... letnia. No i fruwających żyjątek jest coraz więcej, chociaż jak na złość trafiałem tylko na muchy. Faktycznie daje się zaobserwować brak motyli - widziałem dosłownie kilka zaledwie sztuk... Smutne...

Przysłona: , Czas: 1/2000 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/200 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/200 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/250 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/400 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

I na koniec, choć to jeszcze nie noc sobótkowa, kwiat paproci, ha, ha:

Przysłona: , Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 105,0 mm

2 komentarze:

  1. Szybko ta paproć zakwitła...:)))
    No mało motyli, bardzo mało. Ja tylko widziałam jedną rusałkę i ze trzy cytrynki.
    Zieleń głęboka, kwitną dzikie róże i akacje. Mam nadzieję, że i pogoda zacznie być bardziej letnia, bo rano ciągle poniżej 10 stopni.
    A w polu klasyka: maki i chabry.:))) Masz gdzieś jakieś pod ręką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, maczki są w okolicy, ale niewiele (chociaż ze trzy zdarzyły się w ogródku). Chabrów póki co nie widziałem w ogóle :) Może w weekend zapoluję na maki, bo lubię je bardzo :)

      Usuń