Posty

Czy wszystko stanie się usługą?

Od wielu lat już widać pewien trend na rynkach - nazwijmy to - kapitalistycznych. Zamiast płacić za towary (i je otrzymywać na własność), zaczynamy płacić za możliwość użycia danego towaru. Czyli de facto wypożyczamy go tylko od prawowitego właściciela. Choć ma to często sens, ogólny trend jest jednak niepokojący - przynajmniej dla mnie. Co jest fajnego? Na pewno rozwiązanie - nazwijmy je - "abonamentowe" jest korzystne przy dostępie do mediów takich jak streaming dźwięku czy wideo. Płacimy miesięcznie stosunkowo niewielką kwotę, w zamian otrzymując z reguły bardzo szeroki dostęp do zasobów dostawcy. Z pewnością za cenę abonamentu nie bylibyśmy w stanie zakupić tylu płyt czy filmów, ile jesteśmy w stanie przez miesiąc przesłuchać lub obejrzeć. Drugi korzystny przykład to rzeczy szybko się starzejące, jak na przykład - co piszę z bólem serca - oprogramowanie komputerowe. Wiadomo, ciągle poprawiane są jakieś błędy, dodawane nowe funkcje - warto by było mieć te nowości ...

Szóstka nie-w-totka

Obraz
I stało się - dzisiaj mija sześć lat prowadzenia bloga! Rocznica zupełnie nieokrągła i w zasadzie bez znaczenia, ale w sumie to przyjemne uczucie. Tym razem statystyk nie będzie, bo teraz trudniej wszystko zliczyć - w końcu od sierpnia piszę też na drugiego bloga . Może napiszę o czymś innym. Początkowo - o czym nie każdy wie - na blogu publikowałem recenzje książek i filmów (tak naprawdę blog został założony w 2008, a nie w 2012 roku - pierwszy wpis ma datę ósmego września 2008). Kiedy jednak zacząłem zabawę w fotografię, postanowiłem zmienić profil bloga i wszystkie recenzje zostały przeniesione do "kopii roboczych", zaś blog zaliczył drugi start, ten obecnie oficjalny. W zasadzie podobna rzecz stała się w sierpniu - widząc rosnącą liczbę postów muzycznych, zdecydowałem o wydzieleniu osobnego bloga. Wprawdzie Ladaco nie odzyskało (jeszcze?) przez to fotograficznego charakteru, bo za mało obecnie fotografuję, ale jakoś "się trzyma". Kto wie, może jednak doci...

Gorąco

Obraz
Pamiętacie ostatnie łuny ? Dzisiaj wieczorem też niebo płonęło, ale znacznie intensywniej. Wybaczcie, że znów wrzucam takie "bezpostaciowe" zdjęcia, jednak nic nie poradzę, że mam słabość do wschodząco-zachodzących kolorów.

[S] Listopadowy spacer

Obraz
Nie ma to jak krótka przechadzka po śniadaniu w pogodny, listopadowy poranek. No dobrze, jest wiele fajniejszych rzeczy, ale przyznacie, że listopad nie kojarzy się raczej z ciepłem i kolorami. A dzisiaj było tak: I na koniec znalazłem jeszcze na murku pewnego miłego szablaka:

7 książek - część siódma

Obraz
John Ronald Reuel Tolkien - "Władca pierścieni"

7 książek - część szósta

Obraz
Krystyna i Alfred Szklarscy - "Złoto Gór Czarnych"

7 książek - część piąta

Obraz
Andrzej Sapkowski - "Krew elfów"

Chciałby pomóc, ale...

Obraz
Czasem router się buntuje i zrywa połączenie z internetem, w wyniku czego - oczywiście - wszystkie inne urządzenia w domu także tracą dostęp do globalnej sieci. Z czystej przekory spróbowałem użyć wbudowanego w system Windows narzędzia diagnostyki i pomocy. Wynik był łatwy do przewidzenia - narzędzie zaproponowało restart urządzenia (bo restart jest dobry na wszystko - to stara informatyczna prawda!). I ok, ale narzędzie postanowiło być jeszcze przydatniejsze i zaoferowało link z odpowiedzią na pytanie, DLACZEGO nie mogę się podłączyć do internetu. Kliknąłem. No cóż, najwyraźniej nikt w Microsofcie nie wpadł na pomysł, że pomoc do zagadnień związanych z niemożnością podłączenia się do internetu powinna być jednak dostępna lokalnie, a nie w internecie...

7 książek - część czwarta

Obraz
Jan Parandowski - "Mitologia"

Czy programowanie się przydaje?

Obraz
Takie pytanie usłyszałem od znajomego i odnosiło się nie tyle do pracy zawodowej, co zwykłego życia. W sumie nie zastanawiałem się chyba nad tym, więc w pierwszej chwili odpowiedziałem, że naturalnie, tak, przydaje się. Ale czy na pewno? Programuję od dzieciństwa, więc w sumie nie wiem już, jak to jest nie umieć programować. Nie potrafię więc sobie wyobrazić, co o programistach myślą "normalni ludzie". Czy rzeczywiście uważają nas za dziwaków w kraciastych koszulach, w grubych okularach, jedzących pizzę i gaszących pety w resztkach kawy? Dawniej to było! Po zastanowieniu się stwierdzam, że wiele razy umiejętność programowania przydała mi się do rozwiązania pewnych problemów. W zasadzie było tak zwłaszcza na początku, zaś później, właśnie gdy zacząłem już programować zawodowo, coraz rzadziej pisałem programy dla siebie. W czasach ośmiobitowego Atari pisałem mnóstwo programów narzędziowych: do tworzenia czcionek, do rysowania, do odgrywania muzyki, do tworzenia menu, u...

7 książek - część trzecia

Obraz
Edmund Niziurski - "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa"

Gorze!

Obraz
Trywialnie rzecz można ująć pisząc, że niebo płonęło dzisiejszego popołudnia. Kolory były niesamowite, a pod ręką tylko aparat z "długą lufą" - żadne tam szerokie kąty, tylko solidne 150mm ogniskowej. Dlatego tematem zdjęć są... fragmenty nieba. Za to w kolorze!

7 książek - część druga

Obraz
Arkady Fiedler - "Wyspa Robinsona"

7 książek - część pierwsza

Obraz
Moja nieoceniona Siostra podpuściła mnie, żebym przez siedem dni opublikował, bez zbędnych komentarzy, siedem okładek książek, które z różnych powodów były dla mnie ważne. Dzisiaj część pierwsza (postanowiłem zachować kolejność alfabetyczną autorów): James Clavell, "Tai Pan". P.S. Okładki będą z dokładnie takich wydań, jakie czytałem. W księgarniach obecnie nie do kupienia, ha, ha!

[K] Forza Horizon 4 - wirtualne samochody

Obraz
Z reguły nie gram w gry komputerowe zbyt często, ale czasem tak mnie najdzie ochota, że posiedzę parę dni nad jednym tytułem (chociaż wciąż z tyłu głowy krąży myśl, że przecież mógłbym ten czas spożytkować lepiej). Tym razem padło na... wyścigi, czyli tytuł Forza Horizon 4 . Dawniej to było!... Pasjami lubię komputerowe samochodówki - nie będę może zbytnio zgłębiał historii, ale są trzy tytuły, w których jeżdżenie sprawiało mi bardzo dużo radości. Po pierwsze, Need for Speed 3 , w której spędziłem mnóstwo godzin, rywalizując z komputerem oraz kuzynem Rafałem (pozdrawiam!). Znałem na pamięć wszystkie trasy wraz ze skrótami, potrafiłem przejeżdżać je bezbłędnie i można powiedzieć, że tę grę poznałem "na wylot". Do dzisiaj żałuję, że nie da się jej uruchomić na współczesnych komputerach. Drugi tytuł jest, hm, zbiorczy, bo chodzi o całą serię Grand Theft Auto , poczynając od "trójki", na "San Andreas" kończąc. W "czwórce nie jeździło mi się już tak do...

Perełka - Długi sen

Obraz
Pierwszy dzień listopada. Nie muszę iść do pracy, więc śpię. Nadzieję na długi sen daje mi lokalizacja: na dole, w salonie, bo od wczoraj gościmy Ciocię, więc dziewczyny okupują piętro. Niestety, nadzieja jest złudna. Za kwadrans szósta na schodach pojawia się stworek zwany Perełką i gramoli się do łóżka. Leżę i nie otwieram oczu - może przyszła dospać? Nie. Miękkie łapki klepią mnie w policzek. - Tata! Tata! Mruczę coś i przytulam pociechę. Chwilę jest spokój, ale znów czuję poklepywanie. Mamroczę sennie: - Dalej, śpimy jeszcze... Perełka energicznie odkopuje kołdrę z siebie i ze mnie. - Nie! Tata, przecież ja przyszłam Cię obudzić! I złazi z łóżka. - A Ty dokąd? - pytam. - Idę spać do Mamy.

Internet na wsi

Obraz
Plusów mieszkania na wsi jest sporo, jednak są też - niestety - minusy. Zwłaszcza dla informatyka-programisty kłopotliwy staje się dość problematyczny dostęp do Internetu, wynikający głównie z wątłej (by nie powiedzieć - nieistniejącej) infrastruktury sieciowej. W Swarzędzu i we Wrocławiu mieszkańcy mają do dyspozycji kilku lub kilkunastu dostawców Internetu szerokopasmowego, na wsi światłowody albo są położone tylko przy głównej drodze "przelotowej", albo nie ma ich w ogóle. Cóż pozostaje? Radio Podstawową opcją staje się w tych warunkach dostęp radiowy. W moim przypadku byli do dyspozycji dwaj lokalni operatorzy, jednak jeden w ogóle nie mógł złapać zasięgu, a nadajnik drugiego zasłaniają drzewa (choć sąsiedzi na posesji obok już "widzą" antenę na kościele w pobliskiej miejscowości). Radio wprawdzie nie jest jakąś rewelacją (szczególnie jeśli poczyta się opinie użytkowników na rozmaitych forach), ale ma jedną niepodważalną zaletę - brak limitu pobranych/wysłany...

Perełka - Halloween

Obraz
Halloween. Dla dzieciaków wiadomo - okazja do zabawy w straszenie, wycinanie dyni i słodką wyżerkę. Dla starszych - też zabawa (albo zmartwienie, jeśli do drzwi zbyt często pukają przebierańcy w poszukiwaniu cukierków). Perełka zachwycona. Mama ustroiła pokój w świecące dynie, zapewniła też ciasteczka. To i Tata postanowił wczuć się w nastrój - opatulony w wielki kawał szeleszczącej folii pakowej przeistoczył się w ducha. Korzystając z ciemności, zaczął głośno tupać, wyć potępionym głosem i wolno sunąć w dół po schodach. - Uuuuuu! Arrghhhh! W wyobraźni Tata widział już przejętą minę Perełki, która takiego spektaklu nie mogła się spodziewać. Pewnie tuli się ze strachu do Mamy! Z dołu jednak usłyszał tylko pogodny okrzyk: - W ogóle się ciebie nie boję! - Uuuuuaaaa!!! - W ogóle się ciebie nie boję! Tata, zrezygnowany, zdjął folię. I tu dopiero zaskoczenie. Perełka bowiem, z pewnym zawodem, rzekła na to: - Eee, to tata! No, a kto?!

Begonia kwitnie

Obraz
Ha, po raz pierwszy zdarzyło się, że zakwitła nam begonia. Wprawdzie kiedyś, ponad 8 lat temu, też dała radę, ale później, w Swarzędzu, na potęgę rosły jej tylko liście. W końcu jednak przezwyciężyła opory i oprócz liści wydała na świat także kwiaty. A że aparat był na wierzchu... Zapraszam do oglądania!

Przestaw zegar!

Obraz
To odezwa dla wszystkich, którzy hołubią stare zegary. Takie - rozumiecie - które nie wiedzą lepiej od właściciela, kiedy jest zmiana czasu z letniego na zimowy czy odwrotnie. Którym trzeba pomóc. Pomóżcie im zatem, bo to dziś jest noc, w której cofamy wskazówki zegarów o godzinę i śpimy przez to dłużej - to na osłodę paskudniejącej pogody. Nie zapomnijmy, bo inaczej spóźnimy się na zakupy - bo to druga rzecz do pamiętania: jutro niedziela handlowa. A mówią, że to kiedyś było trudniej...