piątek, 24 lipca 2020

[A] H. P. Lovecraft - Muzyka Ericha Zanna

Od nagrania ostatniego audiobooka minęły już ponad dwa miesiące. Niestety, przez ten czas nagrywanie stało się bardzo utrudnione, głównie przez trwające niedaleko prace budowlane oraz ogólny "brak czasu na cokolwiek". Ostatnio jednak znajoma prosiła mnie, żebym nagrał jedno z opowiadań Howarda Lovecrafta, bo chciałaby napisać do niego muzykę. Nagranie zatem powstało i wersję bez muzyki możecie przesłuchać poniżej. Wersja z muzyką ukaże się w późniejszym terminie, bo... muzyka ta musi dopiero powstać. Trzymajcie więc kciuki, a tymczasem zapraszam na wersję zupełnie słowną:

Oczywiście, nie obyło się bez przygód. Mając do dyspozycji bardzo mało czasu nadającego się na rejestrację (w zasadzie tylko wyrywki późnego popołudnia, gdy Żona i Perełka wyprowadzają na dłuższy spacer psa), musiałem zaplanować wszystko bardzo dokładnie. Zamocowałem mikrofon, ustawiłem ekrany akustyczne, przygotowałem kartki z opowiadaniem i czekam, aż cała trójka wyjdzie. Poszli, start nagrania. Przeczytałem może pół strony, kiedy sąsiad zaczął kosić. Mimo zamkniętego okna hałas był zbyt duży. Falstart. Na drugi dzień znów, wszystko przygotowane, dziewczyny z psem wyszły, zaczynam czytać. Czytam, czytam i nie wierzę własnemu szczęściu - udało się doczytać do końca! Akurat wypowiadałem słowo "koniec", kiedy szczęknął klucz w zamku. Uf! Ale zaraz, zaraz, co ja widzę? Nieeeee! Nie włączyłem zasilania fantomowego i NIC SIĘ NIE NAGRAŁO. Aghrrrrr!

Trzecie podejście też się do końca nie udało, bo musiałem dogrywać ostatnią stronę - spacer z psem skończył się wcześniej niż poprzednio. Ostatecznie więc stwierdzam, że obecnie nagrywanie audiobooków stało się sporym wyzwaniem - może gdybym faktycznie zbudował sobie specjalną "budkę" na strychu, ale usiedzieć tam w czasie upałów byłoby niemałym wyzwaniem...

0 komentarze:

Publikowanie komentarza