poniedziałek, 13 lipca 2020

[S] Urlop w Górach Sowich

W te wakacje na parę dni wyskoczyliśmy w Góry Sowie. Bazą była Głuszyca Górna, skąd w miarę prosto można było się dostać w każde interesujące miejsce okolicy. Niestety, pogoda dopisała nieco kiepsko, dopiero przedostatniego dnia wyszło słońce. Nie ma jednak co narzekać, bo padało głównie po południu czy w nocy, więc deszcz nie spędzał nas ze szlaku (chociaż momentami leśne trakty były nieco bagniste).

Zaliczona została Góra Źródlana, Czarnoch, kamieniołom melafirów, Wielka i Mała Sowa oraz (prawie) Zamek Grodno. Prawie, bo już wyszliśmy z samochodu, ale się rozpadało - a że byliśmy już w drodze powrotnej, to machnęliśmy ręką.

Przysłona: f/6,3, Czas: 1/640 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/6,3, Czas: 1/500 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/6,3, Czas: 1/800 sec, Ogniskowa: 24,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/640 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/2000 sec, Ogniskowa: 48,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/400 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 34,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/400 sec, Ogniskowa: 24,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/500 sec, Ogniskowa: 24,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 46,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 24,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 24,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 62,0 mm

Przysłona: f/8, Czas: 1/400 sec, Ogniskowa: 62,0 mm

Przysłona: f/5, Czas: 1/800 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/400 sec, Ogniskowa: 56,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/500 sec, Ogniskowa: 24,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 24,0 mm

Przysłona: f/7,1, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 24,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/320 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Oczywiście w skład wyprawy wszedł też Psot, który brykał tu i ówdzie, chociaż już momentami dawał się we znaki wiek i dobrze, że Wielką Sowę zostawiliśmy na koniec, bo to już było na granicy limitu wytrzymałości włochatego oldboja...

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/1600 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/800 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/400 sec, Ogniskowa: 70,0 mm

Przysłona: f/2,8, Czas: 1/1250 sec, Ogniskowa: 62,0 mm

3 komentarze:

  1. Mam jak zwykle dziwne skojarzenia. Słyszę muzykę, widzę Anduinę. Szukam czy nie widać lekkich łodzi. Przyglądam się zdjęciom, czy aby nie ma na nich sylwetek trzech biegnących przyjaciół...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sobie wyobraziłem, jak sprawdzają na mapie, czy rzeczywiście do Mordoru to niebieskim szlakiem, czy jednak czerwonym rowerowym ;)

      Usuń
    2. :))) I dobrze że nie widać Uruk-hai.:)))

      Usuń