wtorek, 31 grudnia 2019

Powiększanie obrazków

Zainteresował mnie niedawno pewien filmik, na który natknąłem się w serwisie YouTube:

Dotyczy on z grubsza tego, co jest w zasadzie niemożliwe, za to pokazywane w wielu hollywoodzkich filmach: powiększanie obrazu i odzyskiwanie szczegółów.

To operacja niemożliwa nie ze względu na to, że nie da się (kiedyś) uzyskać naprawdę ostrego obrazka z pikselowej burzy. Przeciwnie, jestem przekonany, że za jakiś czas będą dostępne algorytmy, które na podstawie modeli, głębokiego uczenia, potężnych zasobów wiedzy o tym, co jaki układ pikseli może oznaczać, doprowadzą do tego, że da się uzyskać obrazki bardzo dobrej jakości. Nie wierzę tylko, że będą one w 100% zgodne z oryginałem. Oczywiście, im większa liczba pikseli, tym łatwiej algorytmom doprowadzić obraz do jako-takiego stanu - i to już dzisiaj.

Wprawdzie zachęcam do obejrzenia powyższego filmiku, ale nie mogłem się powstrzymać przed wypróbowaniem podanych tam rozwiązań na moim własnym pliku, czyli zdjęciu Ani:

Założenie jest takie: mam oryginalny plik w rozdzielczości 1729x1150 pikseli. Powiedzmy, że wrzuciłem go kiedyś na bloga, po czym okazało się, że duża wersja jest uszkodzona i dysponuję tylko miniaturą, cztery razy mniejszą, o rozmiarze: 432x288 pikseli:

To trochę mało, bo chciałbym zrobić wydruk pocztówkowy (albo poprawić wersję na blogu) i potrzebuję obrazu o rozmiarach oryginału. Skaluję w górę i... No, chciałbym czegoś lepszego.

Poniżej zamieszczam trzy wyniki przeskalowań. Specjalnie wyciąłem tylko fragment twarzy, żeby można było przeglądać zmiany w samym blogu - ale dla chętnych linkuję też pełne wersje przerobionych zdjęć, gdyby ktoś chciał obejrzeć inne regiony niż wybrany przeze mnie. Wycinek wersji oryginalnej:

Skalowanie tradycyjne

Praktycznie każda przeglądarka (np. IrfanView czy ACDSee) posiada funkcję skalowania w górę (czyli powiększania obrazka). Wpisujemy docelowy rozmiar i ciach!

Oczywiście, trudno tu oczekiwać cudów, zwłaszcza przy tak dużym przeskalowaniu.

Let's Enhance.io

To serwis on-line, gdzie - po zarejestrowaniu - możemy za darmo przeskalować sobie 5 fotografii. Jeśli chcemy więcej, trzeba już wykupić abonament (100 obrazków miesięcznie za 9 dolarów, 300 za 24 dolary miesięcznie). Uzyskany wynik widać poniżej:

Jak dla mnie (a podobne wrażenie miałem też po obejrzeniu filmiku), Let's Enhance zbyt hojnie szafuje rozmyciem, które wprawdzie likwiduje piksele, ale też pozbawia zdjęcie szczegółów (wystarczy popatrzeć na rzęsy).

DeepImage

Kolejny serwis, w którym umieszczamy nasze zdjęcie i otrzymujemy efekt w postaci pliku do pobrania. Jego twórcami są Polacy, Andrzej Piasecki i Łukasz Piłatowski, ale miałem z tym serwisem masę problemów. Najpierw po wskazaniu zdjęcia nie pojawiały sie "filtry" do wyboru - strona kazała się odświeżać, jednak bez efektu. Po kilku próbach filtry się pokazały, ale przy próbie wysłania zdjęcia pojawiał się błąd numer 500. Kiedy w końcu zdjęcie się wysłało, nastąpiło bardzo długie przetwarzania, aż w po kilkudziesięciu minutach dałem za wygraną i zrezygnowałem.

Niemniej, wypróbować można, serwis jest darmowy, choć na filmiku jakichś spektakularnych efektów nie pokazał.

Topaz Gigapixel AI

Gigapixel to z kolei aplikacja instalowana lokalnie, w komputerze. Na szczęście, nie trzeba (jak kolega z filmu) od razu kupować pełnej wersji za ponad 70 dolarów, bo można sobie przez miesiąc używać darmowego dema, z czego skrzętnie skorzystałem. No i przyznaję, że wynik mnie zaskoczył - pozytywnie. Na filmiku Gigapixel został "zdyskwalifikowany" za tworzenie dziwnych linii - ja niczego takiego nie zauważyłem, za to obraz był zdecydowanie bardziej ostry niż ten pochodzący z Let's Enhance:

Inne rozwiązania

Niestety, nie byłem w stanie przetestować zwycięzcy z filmiku, czyli serwisu http://imglarger.com/, bo akurat nie działał z jakichś powodów. Za to sprawdziłem jeszcze dwa programy: A Sharper Scaling oraz Reshade - jednak nie uzyskałem nimi żadnych efektów, które byłyby dużo lepsze od skalowania w Irfanie, więc postanowiłem je pominąć.

Wnioski

Wnioski są oczywiste - póki co, skalowanie w górę nigdy nie daje obrazka zgodnego w 100% z oryginałem. Myślę jednak, że nikt tego (póki co) nie oczekuje - za to naprawdę nieźle zadziałał algorytm z Gigapixel AI i myślę, że wydruk wyszedłby całkiem w porządku. Szkoda, że twórcy nie oferują Gigapixela jako wtyczki do Photoshopa (może za niższą kwotę), bo chyba byłbym się skusił.

Żałuję, że nie mogłem sprawdzić w praktyce Image Largera, bo na filmiku rzeczywiście dał bardzo dobry efekt. Reszta serwisów wypadła troszkę biednie: albo nie działała, albo produkowane przez nie obrazki nie robiły dobrego wrażenia. Na rewolucję rodem z hollywoodzkich filmów musimy więc jeszcze zaczekać...

0 komentarze:

Publikowanie komentarza